Krynicki idzie na giełdę
niedziela, 16 gru 2007. Autor: Barman
Tę firmę musimy dostrzec i docenić. Krynicki Recykling S.A. z Olsztyna właśnie wchodzi na giełdę, na tzw rynek NewConnect, przeznaczony dla małych i średnich przedsiębiorstw. Krynicki to firma młoda dotąd szerzej nieznana. Zajmuje się recyklingiem opakowań szklanych. Jej założycielem i prezesem jest młody dr nauk ekonomicznych (doktorat z małych i średnich przedsiębiorstw) Adam Krynicki. Przedsiębiorstwo ma sortownie surowca w trzech miejscowościach, a dyrekcję w mieszkaniu przy ul. Iwaszkiewicza w Olsztynie.
Do niedawna firma była spółką z ograniczoną odpowiedzialnością. Po utworzeniu na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych nowego rynku dla startupów, Krynicki Recykling przekształcił się ekspresowo w spółkę akcyjną i lada dzień zadebiutuje na giełdzie. Firma chce pozyskać z rynku 7,5 mln złotych.
-Na dalszy rozwój – mówi Adam Krynicki. -Giełda i pieniądze z emisji akcji dają dźwignię finansową umożliwiająca skokowy rozwój. Chcemy te pieniądze wykorzystać na przejęcie innych podmiotów czyli konsolidację rozproszonego rynku. Mamy też plany inwestycyjne na Ukrainie i Litwie. Bez pieniędzy z giełdy nie dałoby się zrealizować tak ambitnych zamierzeń.
Wchodząc na giełdę trzeba najpierw mieć pomysł na rozwój biznesu. Widać, że Krynicki ma jasne i konkretne cele, bo firma myśli o następnej emisji akcji wiosną 2008r. Za dwa, trzy lata, gdy Krynicki okrzepnie i nabierze giełdowego doświadczenia firma chce wejść na główny parkiet GPW.
Naszym zdaniem na śmieciach (tylko w Olsztynie produkujemy 80 tys. ton śmieci, w Polsce – 10 mln ton ), a tym bardziej na stłuczce szklanej, można robić doskonałe interesy. Branża jest skazana na sukces zwłaszcza, że wtórne wykorzystanie opakowań szklanych będzie uwarunkowane dyrektywami unijnymi zakładającymi coraz wyższy poziom minimalnego recyklingu szkła. Za nieprzestrzeganie unijnych przepisów będą nas obowiązywały wysokie kary. Na przykład Grecja, która spóźniła się na recyklingowy pociąg płaci dziennie 50 tys. euro kary. Dodatkowo Unia obniża limity emisji dwutlenku węgla (dla Polski o 26 proc. mniej), co będzie się wiązało z zakupem limitów i wzrostem kosztów produkcji w hutach szkła. Jedyną alternatywą jest lepsze wykorzystanie surowców wtórnych.








Przemysl szklrsko ceramiczny w Polsce najdluzej opieral sie sabotazystom i dywersantoam oficjalnie dzialajacych od 1991 roku w Polsce. Owa dywersja pod plaszczen niby ekonomii jeszcze przez dziesiec lat nie dojedzie do poziomu produktu krajowego jaki byl w Polsce w piatym roku restrykcji handlowych nalozonych przez zachod to jest w 1986 roku, kiedy nizej podpisany zatrudnial tylko 2 prvownikow na pelny etat.
Oczywiste jest ze racykling szkla musi byc sukcesem majac na uwadze plan balcerowicza przeniesienia 30 tys. prcaownikow z urzedow do pracy w przemysle szklarskim do 2012 roku i do 2012 wprowdzenia zakazu sprzedazy napojow i zywnosci w rakotworczych tworzywach m.in. tzw. petach itp.
Nowe ekologiczne technologie produktow opakowan szkalnych w tym nowych ekologicznych technologii w hutach szkla powinny byc oparte na polskiej mysli technicznej w Polskich Osrodkach BRiW, „dopieszczone – tiuning polskiej mysli technicznej” na zachodzie i z powrotem za wartosc x 10 jako inwestycja na terenie Polski co przy 30 % najnizszej dotacji i tak daje 200 % zysku.
To jest jeden z wielu moich powyslow nie tylko jako wynalazsy.
Powtarzam, pomysl recyklingu szkla wart jest co najmnie pieciu wzorow uzytkowych, bo patentu na to Pan dr Krynicki nie dostanie, a powinien sie uczyc dalej od np dziadkow 60-letnich jak nizej podpisany.
Tadeusz Koza
P.s.
Przydalaby sie na terenie Fabryki Porcelany Stolowej „Krzysztof” (dobry teren do skupu szkla takze uzytkowego)mala wytwornia „zaparzarek do kawy i herabaty po polski” wg mojego patentu, ktora ma juz atest higieniczny i swaidoctwo zdrowotne.
Zapraszam do dyskusji biznesowej.