Top

Oni wszyscy są z innej bajki

niedziela, 18 sty 2009. Autor: Szatniarz 

Współczesna kampania wyborcza już nie może obyć się bez Internetu. Obama pokazał jak to się robi i można zaryzykować tezę, że gdyby nie było Internetu, nie byłoby ciemnoskórego prezydenta USA. Obama posadził sztab ludzi przed komputerami, aby robili mu kampanię na YouTube, pisali bloga, odpowiadali na maile etc. Sprawdziliśmy, jak od tej strony prezentują się kandydaci do fotela prezydenta Olsztyna. Olsztyn, nie Ameryka, ale Internet ma. Z dużym uproszczeniem można przyjąć, że Internet jest w co drugim domu, czyli dostęp do sieci ma większość wyborców. Armia ludzi, których zaniedbać nie można. Wydawałoby się, że każdy kandydat to wie i będzie miał stronę z wodotryskami. Guzik z pętelką. Żaden z trzech liczących się kandydatów (w naszej sondzie: Grzymowicz, Krukowski, Szmit) na miesiąc przed wyborami nie ma swojej strony internetowej.
O Krukowskim to w ogóle w sieci nic nie ma, Grzymowicz wprawdzie ma domenę, ale stronę pustą, a Szmit – obiecujący wprowadzenie bezpłatnego Internetu w mieście – prowadzi jedynie bloga pod skrzydłami gazety. Siermiężność, w sytuacji, gdy – jak to się umówiliśmy – co drugi wyborca mógłby poprzez komputer obcować z kandydatem. Internet jest świetnym narzędziem w kampanii. Można nawiązać kontakt z wyborcami przez gadu-gadu, skypa, bloga, czat, prowadzić codzienną kronikę swojej kampanii, publikować zdjęcia, filmy, wywiady dźwiękowe, a poprzez system komentarzy utrzymywać kontakt z wyborcą. Można po prostu dotrzeć do niego z programem, pokazać swoją kreatywność i pomysłowość. Zwyczajnie prowadzić dialog. Szybko i tanim kosztem. A ludzie chcą tych kontaktów, wgłębiliby się w programy wyborcze, poznali kandydatów od innej strony, podyskutowali. Bo to w sieci łatwe, wystarczy klik, klik, klik.
Wiemy, dlaczego jest tak, jak jest. Choć kandydaci mają tytuły doktorskie, albo dubeltowe fakultety, to tak naprawdę nie mają wiele do powiedzenia. Niektórzy wręcz boją się wyjść na scenę. Oni wszyscy są z innej bajki, nie rozumieją współczesnych mediów, a zwłaszcza mediów internetowych. Wolą się wspinać po władzę na plecach polityków z Warszawy, grzać w blasku swoich politycznych gwiazdorów, niż rzeczowo prezentować siebie i swój program.  Nas nie interesuje co minister sądzi o kandydacie, nas interesuje co kandydat sądzi np. o przedszkolach. W Stanach taka kampania byłaby obśmiana i zdołowana przez rzeszę blogerów. U nas wolne media rodzą się w bólach, pierwsi blogerzy dopiero raczkują, ale widać, że mają coraz ostrzejsze spojrzenie na otoczenie. W tych, niespodziewanych trochę, wyborach Internet nie będzie miał większego znaczenia. Ale w następnych nie damy się zaniedbać

Komentarze

6 komentarzy do “Oni wszyscy są z innej bajki”
  1. hmm pisze:

    poszukalem o czym piszecie i na stronie Grzymowicza http://www.grzymowicz.pl/ mozna znalezc notatkę

    „Wszystkich internautów zapraszamy od srody tj 01.21.2009 na
    odwiedzanie nowej odslony strony http://www.grzymowicz.pl!”

    więc chyba nie jest tak źle jak piszecie…

    Ocena komentarza: 0
  2. klemens pisze:

    Może to przypadek, ale po przeczytaniu tego artykułu chciałem przeczytać blog Szmita na stronach gazety i nie ma – został zdjęty czy co? Przypominam sobie, że chyba był też blog Kasprzyckiego z SLD i tez nie widzę. Czy to znaczy, że gazeta ich wyrzuciła? Mają zakaz publikowania? W osobnym mailu wysyłam wan zrzut ekranowy z prośbą o dołączenie do tego wpisu bo sam tego zrobić nie mogę.

    null

    Ocena komentarza: 1
  3. hmm pisze:

    z tego co widac grzymowicz juz nie ma pustej strony…

    Ocena komentarza: 0
  4. asam pisze:

    No Szatniarz, coś w z tymi kategoriami macie poprzestawiane. Kliknięcie na Styl doprowadziło mnie do Kurskiego a kliknięcie na Kultura do Obamy. Obama podobno miał niekulturalną muszkę do smokingu a Kurski i styl to też sprzeczność. To wszystko przecież tylko polityka.
    pozdr.

    Ocena komentarza: 0
  5. asam pisze:

    Dla mnie wzorem blogera jest Palikot. A może blagiera? Sam nie czytałem, ale innych porusza. No bo kogo nie rusza „prostytucja” nawet jeżeli jest tylko polityczna, a może platoniczna. Wszystko mi się miesza, bo czas spać tzn. do łóżka, nie chyba jednak spać. :)
    pozdr.

    Ocena komentarza: 0
Będziemy zobowiązani za pozostawienie komentarza. Obok wypowiedzi możesz umieścić swój wizerunek. W tym celu powinieneś utworzyć konto w serwisie Gravatar.
Dziękujemy!

Bottom