Komitet oskarża media
poniedziałek, 19 sty 2009. Autor: Kasjer
Komitet wyborczy Wojciecha Groteckiego wymachuje szabelką. I to nie przed byle kim, bo przed najbardziej wpływowymi mediami czyli TVN24, TVP3, wm.pl i przed naszym skromnym portalem. Pewnie jest to sposób na zaistnienie w tychże. Z wpisu zamieszczonego pod naszym artykułem pt. „Przynieś podpisy, będziesz w komisji” wynika, że komitet neguje doniesienia medialne nt. chytrego sposobu zbierania podpisów pod kandydaturą Groteckiego. Napisaliśmy w artykule – zresztą powołując się na źródło, czyli m.in. na strony internetowe olsztyńskiej Unii Polityki Realnej – że każdy, kto dostarczy partii 30 podpisów mieszkańców miasta i sam jest zameldowany w Olsztynie, będzie zgłoszony przez komitet do komisji wyborczej i zarobi 15 lutego, w zależności od pełnionej funkcji, 150 – 180 zł. Od tamtej pory strony się zmieniły, ale zasadnicza treść jest ciągle dostępna tutaj. Pełnomocnik finansowy komitetu zarzuca nam, że rozpowszechniamy „nieprawdziwe i szkalujące informacje”, nie precyzując, co takiego jest nieprawdziwego w tekście opartym na stronach UPR. Naszym zdaniem komitet zachęca do zbierania podpisów w zamian za obietnicę wynagrodzenia uzyskanego za pracę w komisji. Używa sztuczki socjotechnicznej, kusi i nęci nieswoimi pieniędzmi, dopisując pod gwiazdką, że nie płaci za zbieranie podpisów. Taka bajka dla naiwnych. Prawo w tym przypadku jest precyzyjne, o czym przekonała się posłanka Beger (kara grzywny), która osobom zbierającym podpisy też nie płaciła, a jedynie zwracała koszty zakupu paliwa.
U S T A W A
z dnia 20 czerwca 2002 r.
O BEZPOŚREDNIM WYBORZE WÓJTA,
BURMISTRZA I PREZYDENTA MIASTA
Art. 27d.
- Kto, w związku z wyborami wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, zbiera podpisy osób popierających zgłoszenie kandydata, stosując groźbę, podstęp lub jakąkolwiek inną formę nacisków zmierzających do uzyskania podpisów
- podlega grzywnie od 1 000 do 10 000 złotych.
- (…)
- Kto udziela wynagrodzenia pieniężnego w zamian za zbieranie lub złożenie podpisu pod zgłoszeniem kandydata - podlega grzywnie od 10 000 do 50 000 złotych.






no ale newsbar – sami napisaliście:
„my, ze swej strony dodajmy, że płacenie za zbieranie podpisów jest niezgodne z prawem”
Przeciez to faktycznie jest nieprawda – sugerujecie, że oni płacą za zbieranie podpisów, a w gruncie rzeczy tylko rekomendują te osoby do komitetu wyborczego – TO NIE JEST PŁACENIE – NIE JEST TO TEŻ PODSTĘP, bo wszystko jest wyjaśnione JASNO – innymi słowy – regulaminu żadnego nie łamią jak sami sugerujecie.
Nie mniej jednak – niepoważne jest zatrudnianie kancelarii prawniczej przez UPR dla takiej duperelki. Ale cóż…czym sie UPR zajmuje????? niczym innym jak tylko krytyką, celową kontrowersją z której NIC nigdy nie wynika i zwykłą publicystyką na blogach i pismach – to nie jest partia.
Ewidentny szwindel. Obiecywanie pracy jest „jakąkolwiek inną formę nacisków zmierzających do uzyskania podpisów”. Na stronach tvn można przeczytać, że sprawę bada policja: http://www.tvn24.pl/12690,1581154,0,1,upr-oferuje-prace-za-podpisy,wiadomosc.html
HAHAHAHA,
Drogi Rewo – jakby o Tobie powiedzieli, że płacisz za zbieranie podpisów to inaczej byś gadał. A tu płacenia nie było, tylko najzwyczajniej na świecie powiedziane, że kto zbierze podpisy ten będzie rekomendowany przez komitet do pracy w komisjach. TAK ROBIĄ WSZYSTKIE PARTIE. a niektóre nawet fałszują podpisy.
problem w tym że UPR niezgrabnie napisała tą reklamę..chociażby zdanie „oferujemy pracę w komisjach wyborczych”
jak to „oferujemy?”
PS. HAHAHAHAHA!!