Top

Wygrał Cichoń, przegrał Szmit

poniedziałek, 16 lut 2009. Autor: Barman 

Z niedokończonych wyborów zawsze można wyciągnąć ciekawe wnioski. W pierwszej turze wyborów prezydenckich w Olsztynie wygrał Cichoń, a przegrał Szmit. Pierwszy wygrał, bo jego strategia „wystarczy być” nie zakończyła się klęską. Drugi przegrał, bo to samo założenie zakończyło się ostatecznym upadkiem, po którym były senator już się nie podniesie. Ojcem chrzestnym Krzysztofa Krukowskiego jest poseł Janusz Cichoń z PO. To on wyszedł z tezą, że miasto potrzebuje człowieka spoza układu – kandydata, który pociągnie Platformę do zwycięstwa. Założenie może i słuszne pod warunkiem, że ma się na zapleczu charyzmatycznego samorządowca. Platforma takiego nie miała i nie ma, więc Cichoń wyciągnął z auli uniwersyteckiej bezbarwnego Krukowskiego, wmawiając wszystkim, że to dobra zmiana. W ciągu trzech tygodni Cichoń, wraz z całym zapleczem rządowo-samorządowym, zrobił z Krukowskiego liczącego się kandydata do tytułu prezydenta. Zupełnie jak w filmie „Wystarczy być”, w którym ogrodnik Chance przypadkiem wchodzi na salony i posługując się wiedzą z telewizji robi oszałamiającą karierę polityczną. Koncepcja Cichonia – à la Nikodem Dyzma – w pierwszej turze wygrała, bo nijaki Krukowski pokonał Szmita. Strach pomyśleć, co by było, gdyby strategia Cichonia poniosła klęskę. Jego notowania w Platformie spadłyby głęboko i byłby oskarżany o narażenie partii na śmieszność. Przed Cichoniem druga tura wyborów, która z tego punktu widzenia już nie jest tak niebezpieczna. Krukowski raczej przegra, ale nawet wtedy będzie to sukces Cichonia, który ogrodnika już wprowadził na salony. „Nikodem” Krukowski w pierwszej turze mógł liczyć na rentę partyjną. Wielu wyborców oddając głos na Krukowskiego tak naprawdę głosowało na PO, a dokładnie przeciwko PiS. W drugiej turze wroga już nie będzie…
Trzecia porażka Szmita w wyborach prezydenckich, to praktycznie koniec kariery politycznej byłego senatora. Zrobiłby lepiej, gdyby odczekał dwa lata do następnych wyborów, a teraz wystawił kogoś z tylnego siedzenia. PiS już chyba wie, że potrzebuje w regionie nowej twarzy, kogoś z charyzmą i przebojowością. Nie da się porwać wyborców pustymi sloganami, ciągłą jazdą po zapomnianym Małkowskim i przekonywaniu o absolutnej przyzwoitości. Wyborcy, w odróżnieniu od Szmita, nie żyją przeszłością, lustracją i ściganiem układu. Wolą patrzeć przed siebie i słyszeć słodkie oferty dotyczące przyszłości. Olsztyńskie PiS ma dziś duży problem, bo porażka jest tak wielka, jak duży jest sukces „Nikodema” Krukowskiego. Platforma pokazała, że plastikowy kandydat może łatwo pokonać regionalną ikonę PiS. Co gorsza, w szeregach PiS nie widać nikogo, kto mógłby zastąpić Szmita. Szeregi partyjne może są i zwarte, ale merytorycznie słabiutkie. Jeśli choćby z tego względu Szmit będzie zmuszony dalej nieść partyjny sztandar, to sam nie zauważy, gdy dotrze do ściany.

Komentarze

8 komentarzy do “Wygrał Cichoń, przegrał Szmit”
  1. ktosik pisze:

    Zgadzam się, że Krukowski to kandydat bezbarwny i aż się dziwię, że otrzymał tyle głosów. Fakt jest jednak taki, że to cała platforma brała czynny udział w promowaniu jego osoby. Wicewojewoda Maścianica osobiście chodził na zebrania wyborcze (pomimo, że nawet nie jest mieszkańcem Olsztyna) i w ich trakcie chamsko (dosłownie!) przerywał wypowiedzi Grzymowiczowi, by tylko pomóc swemu protegowanemu. Krukowski ma niewiele do powiedzenia, a zrobić umie jeszcze mniej. W swoich wypowiedziach sam sobie zaprzecza, w ogóle wygląda mi na mało inteligentnego.
    Co do PIS-u, to uważam, że kandydatką, która mogła powalczyć z Grzymowiczem, mogła być tylko Iwona Arend, ale nie zdecydowała się na kandydowanie i tym samym pogrążył się Szmit.

    Ocena komentarza: 1
  2. olsztynianka pisze:

    Pani Poseł Arent jest postacią bezbarwną z punktu widzenia polityki, z pełnym szacunkiem, ale wypowiedzi Pani Poseł, niestety są bez treści i tak zawiłe, że sama chyba nie rozumie tego, co mówi. W żadnym wypadku fotel Prezydenta Olsztyna – to nie miejsce dla Pani Poseł.

    Ocena komentarza: 0
  3. srodkowy pisze:

    Właśnie w lokalnej tv leciał materiał o przyszłości Szmita. facet ma dobre samopoczucie. Twierdzi po raz kolejny, że nic się nie stało. Wynika z tego, że starty w wyborach to jego hobby

    Ocena komentarza: 0
  4. esmes pisze:

    Wygrał Cichoń? Śmiechu warte! To po co z taką furią zaatakował Grzymowicza/ bo przegrał! Wybrał metodę kaczora – POlaryzację. A Młody powtarza za Panem Ojcem, że nie będzie współpracy z Grzymowiczem? Na głowę upadli obaj cwaj! Już teraz decydują, jak radni PO mają działać w radzie, gdy Grzymowicz będzie prezydentem. Tak PO chce rozwoju Olsztyna. Przegrali już dziś II turę.

    Ocena komentarza: 0
  5. dymek pisze:

    Cichon z Palikotem zawalczą o elektorat Szmita – hahaha. Kury prowadzac im szczać – rzecze Klasyk. My Jurka nie zdradzimy, na POhybel Cichoniowi i jego marionetce KaKa

    Ocena komentarza: 0
  6. inż. Mamoń pisze:

    Donek z Waldkiem trzymaja sztame w Warszawie, Olsztyn maja w zopie (inaczej – w rzyci). Koalicja PO-PSL dobra nie dla Olsztyna. W Olsztynie posel PO Cichon pluje w geba PeSeLowi.
    Hurra.

    Ocena komentarza: 1
  7. janosik pisze:

    W pierwszej turze głosowałem na K. Krukowskiego. Dokładnie dlatego, jak ktoś sugeruje – przeciw PiS i Szmitowi, który powinien już dać sobie spokój z polityką. W drugiej turze zagłosuję za Grzymowiczem. Dokładnie dlatego, jak ktoś sugeruje – przeciw arogancji Cichonia, który bezczelnie manipuluje Krukowskim, co zrazi do niego wielu innych wyborców. I dlatego Krukowski przegra sromotnie (70 : 30)!

    Ocena komentarza: 0
  8. Paweł pisze:

    Ciekawe czy Grzymowicz też manipulował przy urnach wyborczych tak jak przy sondach http://forum.wm.pl/viewtopic.php?t=21930

    Ocena komentarza: 0
Będziemy zobowiązani za pozostawienie komentarza. Obok wypowiedzi możesz umieścić swój wizerunek. W tym celu powinieneś utworzyć konto w serwisie Gravatar.
Dziękujemy!

Bottom