Top

Sex i polityka

piątek, 27 lut 2009. Autor: Barman 

To była wyjątkowa kampania. Może nawet w skali europejskiej. Od początku wzbudzała emocje i do końca nie wiadomo, kto będzie niedzielnym zwycięzcą. Kampania w amerykańskim stylu. Biedniejsza oczywiście niż ta za oceanem, ale z wykorzystaniem przez sztaby wyborcze różnych sztuczek i środków przekazu. To była kampania w dużej mierze internetowa. Po raz pierwszy większość kandydatów miała swoje strony internetowe. Niektórzy używali ich do kontaktów z wyborcami. Sztaby wyborcze uruchomiły swoich ludzi w różnych zakamarkach internetu, aby podbijali głosy w sondażach i zabierali głos na listach dyskusyjnych. Wybory zachęciły internautów do własnych komentarzy – pojawiły się lokalne blogi polityczne. Dzięki internetowi mieliśmy też swoją małą aferę Watergate, do której – dodajmy nieskromnie – przyczynił się NewsBar. Opublikowaliśmy artykuł ujawniający kłamstwo jednego z kandydatów. Miasto, media, internet zagotowały się. Napisaliśmy także o zakulisowych targach koalicyjnych, kiedy to PO zaproponowało PSL stanowisko ministra w zamian za rezygnację ich kandydata. Informacja pochodząca z NewsBaru odbiła się szerokim echem we wszystkich mediach. Bez tych newsów kampania byłaby szara jak mydło i nie miałaby swojej filmowej dramaturgii, której scenariusz pisał – jak w aferze Watergate – anonimowy informator zwany „głębokim gardłem”.
Kampania była wyjątkowa pod wieloma względami i zapewne będzie jeszcze długo komentowana po wyborach. Chyba nigdy dotąd nie zdarzyło się tak silne upolitycznienie lokalnej kampanii przez partię rządzącą. Olsztyn przeżył desant ministrów (łącznie z premierem) i usłyszał mnóstwo finansowych deklaracji – bądźmy szczerzy – bez pokrycia (obyśmy się mylili).
Była to też jedna z najdłuższych i najbardziej dramatycznych kampanii w historii kraju. Tak naprawdę zaczęła się na początku ub. roku, kiedy to aresztowano ówczesnego prezydenta Małkowskiego. Początek jak w amerykańskim filmie: tajemnicze nagrania, obsceniczne zdjęcie, sex skandal, aresztowanie. Później szukanie winnych, nieudolne śledztwo i wreszcie referendum z zaskakującym rezultatem. Przed świętami chwila przerwy na reklamę i kampania wyborcza z nieoczekiwanymi meandrami, niespodziewanym finałem. Film zapewne nie skończy się w niedzielę, będzie trwał i jeszcze wiele może się w nim wydarzyć…
A swoją drogą – ktoś powinien pomyśleć o prawdziwym filmie, opartym na olsztyńskich wydarzeniach. Sex i polityka dobrze sprzedają się także w kinach…

Komentarze

6 komentarzy do “Sex i polityka”
  1. Champolski mówi:

    Drogi barmanie!
    Tytuł jest nie do końca prawdziwy. Powinno być „Sex, polityka i kasa”. Dodając „kasa” nie myślę o tej obiecywanej przez kandydatów lub kandydatom, ale tej realnie, acz po cichutku dorzuconej do kamapanii Krukowskiego. Godzinną emisję wyborczego show premiera Tuska w TVP info i TVN24 oceniam na jakieś 300.000- 500.000 zł, a wierz mi znam sie trochę na tym, zreszta wystaczy popatrzec na cenniki telewizyjne. Wszystkim, którzy krzykną w tym miejscu, że „przecież to tylko relacja z pobytu” od razu odpowiadam – jeżeli w tle za premierem co jakiś czas pojawia się slajd wyborzcy Krukowskiego, to w świetle prawa jest to już ewidentny materiał wyborczy i … uwaga!!!.. powinien liczyć się do limitu czasu antenowego kandydata. Powinien, tyle że ten czas już został wykorzystany, podobnie jak limit środków na kampanię!!
    Konkluzja jest prosta – oto widzieliśmy ładnie opakowany, gruby przekręt wyborczy. I proponuję to zapamiętać, gdy będziemy wracali do tematu uczciwości, normalności i świeżego powietrza.
    Champolski
    PS. Ciekawe, co PR-owcy Tuska obiecał Farfałowi i Walterowi.
    Ch.

    Ocena komentarza: 5
  2. Romek mówi:

    że też nie startowala w wyborach Jola z Dywit widoczna na zdjęciu, w walce z Krukowskim miala by duze szanse ;)

    Ocena komentarza: 0
  3. sld mówi:

    odpowiedź SLD na tuskowanie w Olsztynie
    http://sld.olsztyn.pl/?p=315

    Ocena komentarza: 0
  4. hmmmmmmmmmm… sex i polityka… Polityki to w tym za bardzo, poza nachalnoscia PO nie widac. Ale sex – owszem jest: – pan premier przylecial, zlozyl pocalunek smierci na czole kandydata PO i natychmiast go zamrozil – ani jeden glos poparcia pod jego nazwiskiem juz sie nie pojawil. Wiec koniec z sexem! Powracamy do polityki – wybory nalezy sfalszowac. W czym juz troche praktyki mamy! A lotnisko na Dajtkach zaorac – wiecej wizyt nie budiet!

    Miroslaw Krupinski

    Ocena komentarza: 0
  5. zazaz mówi:

    Mirek opamiętaj się spieprzyłeś do Australii i tam wydajesz opinie a kiedy byłeś w tym niby kochanym Olsztynie podaj datę ostatniego pobytu.
    Chyba dobrze że nie udało Ci się zostać redaktorem GAZETY OLSZTYŃSKIEJ w 1980 R,

    Ocena komentarza: 0
  6. re: mirkujacy „zazaz”

    Nie pamietam abym kiedykolwiek byl na „ty” z kims noszacym skarpetke na glowie – ale to juz dawno, moze byl jakis bal maskowy… A „Gazete Olsztynska” w roku 1980 uwazalem za szmatlawca, pomimo ze bylo w niej kilkoro porzadnych redaktorow ktorzy zaczynali sie dopiero budzic. Nigdy nie ubiegalem sie o prace w „GO”, choc wlasciwie rzadkie artykuly co tam wysylalem w trybie jak tutaj – zwykle drukowano (jeszcze przed zaistnieniem „S”). Ale w biurze projektow zarabialem kiklkakrotnie wiecej niz kazdy z redaktorow „GO” – moje srednie zarobki w latach 79, 80 wynosily +/- 20 tysiecy miesiecznie (a placono mi za wykonane projekty a nie za stanowisko)plus jeszcze chalturzylem jako biegly sadowy w swoim zawodzie. W roku 1981 te zarobki spadly bo ciagnalem dwie prace na raz – glownie bezplatna w „S” i kulejaca z tego powidu w BPBK. Wiec nie tylko „zazaz” wlasne nazwisko zapomina ale i realia. Musi co z PO :) .

    Miroslaw Krupinski
    PS. W Olsztynie i w Polsce nie bylem od maja 1987 (prqwie 22 lata), a obraz jaki docieral do mnie poprzez prywatna, dosc wnikliwa, korespondencje, media i internet przekonywal mnie ze jestem po wlasciwej stronie globusa. Szkoda mi jedynie wielu porzadnych ludzi, ktorzy w tym wszystkim co sie dzieje niezasluzenie grzezna, czasem tona, wielu juz nie zyje. Za czesc z nich czuje sie czesciowo odpowiedzialny – wiec stad to moje pisanie.

    Ocena komentarza: 2
Będziemy zobowiązani za pozostawienie komentarza. Obok wypowiedzi możesz umieścić swój wizerunek. W tym celu powinieneś utworzyć konto w serwisie Gravatar.
Dziękujemy!

Bottom