Pióra bez biura
czwartek, 16 kwi 2009. Autor: Klezmer
Ostra popijawa szykuje się dzisiaj w tzw. DŚT przy ul. Nowowiejskiego. Redaktorzy zrzeszeni w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich będą obchodzić pięciolecie swojego wydawnictwa, środowiskowego miesięcznika „Bez Wierszówki”. Dziennikarze redagują je społecznie i „bezlokalowo”. Pismo ukazuje się drukiem co miesiąc, dwa (w nakładzie 300 egz.) i informuje o najważniejszych wydarzeniach w lokalnym światku dziennikarskim. Jest także dostępne w internecie w pliku pdf. W ostatnim numerze opublikowano „rozmowę pięciolecia” z marszałkiem województwa. Jacek Protas ujawnia, że dzień rozpoczyna od słuchania newsów w radiu i czytania prasy. W ciągu dnia przegląda internet. Wieczorem skupia się nad komentarzami politycznymi i gospodarczymi. W wolnych chwilach ucieka się do reportażu. Na szczęście – jak czytamy w wywiadzie pięciolecia – marszałek nie zamierza wydawać własnej gazety. Wolę zostawić redagowanie pism specjalistom, dziennikarzom – stwierdził naczelny urzędnik województwa. Czyli biura bez pióra…







O dzięki ci łaskawco, że jeszcze nie wydajesz „swojej” gazety!
(za pieniądze podatników)
Bez przesady, jaka tam popijawa. Redaktorzy teraz jeżdżą samochodami… Przyjechali z terenu, m.in. z Ornety, Ostródy,
Nidzicy, Mrągowa i oczywiście z Olsztyna. Był też prezydent, który wręczył red. Panasikowi upominki za zasługi dla rozwoju kultury w Olsztynie w roku jego 40-lecia pracy zawodowej. Red. Panasik otrzymał również kwiaty, które później w licznym towarzystwie złożył pod kamieniem Seweryna Pieniężnego. Podsumowano również pięciolecie ukazywania się „Bez wierszówki”. Kilkorgu dziennikarzom zaangażowanym w tworzenie pisma wręczono pamiątkowe dyplomy.
Owszem czytam.Ale bez uczucia.Bez wierszowki jest zalosnie slabe,takie jak dziennikarstwo z Ornety,Ostrody,Nidzicy.Jak w Olsztynie.Za wyjatkiem dwoch tuzow z GW.Ale to juz inna liga.Najgorsze,ze team Bez jest zadowolony z siebie.Zadam im pare pytan:
1.Czy znacie bezdomnych dziennikarzy z Olsztyna?Bo ja tak
2.Dlaczego nigdy nie atakujecie wladzy/vide casus Malkowski/ i dopiero tekst/zreszta moj/w Rzepie odsunal wuja z ratusza…
3.Dlaczego zero informacji o zyciu dziennikarzy w miescie?
4.Czemu w zawodzie jest tylu tzw.wynalazkow.Np.cala Olsztynska?
Samozwaniec – gratulacje za wspaniałe samopoczucie. Nie rozumiesz istoty dziennikarstwa. mylisz je z donosicielstwem. Malkowski rządził tyle lat, jego końskie zaloty były tajemnicą poliszynela, ale ty wypaliłeś w Rzepie dopiero wtedy, gdy tajne służby i wykiwany przez Cześka senator dali ci kwity. A jak siedziales w Wyborczej, to nikt ci nie pozwalał na druk demaskatorskich tekstów – prawda? O jakich tuzach z GW piszesz? Bo ja nie widzę takich.
A niby jak mógł ukazać się taki tekst w poważnej gazecie bez kwitów i zaangażowanej prokuratur? Na gębę to krem Nivea, jak mawiają niektórzy.
Co do Wyborczej, to rzeczywiście tylko tam w Olsztynie zostali dziennikarze w pełnym tego słowa znaczeniu, bo gdzie indziej myli się dziennikarstwo z opłaconym PR.