Pierwsze starcie
czwartek, 7 maj 2009. Autor: Szatniarz
Kanapowa, olsztyńska Unia Polityki Realnej mocnym akcentem rozpoczyna kampanię wyborczą do europarlamentu. Na dzisiejszej konferencji prasowej Unia zarzuciła Platformie Obywatelskiej finansowanie swojej kampanii z pieniędzy podatników. Coś w tym jest, bo 9 maja br., w trakcie obchodów piątej rocznicy naszej obecności w Unii Europejskiej, Krzysztof Lisek, kandydat na europosła z PO, będzie miał swoje wyborcze show. Urząd wykazałby się klasą, gdyby podczas festynu w amfiteatrze zaprezentowano wyborcom wszystkich kandydatów (albo tzw. jedynki) z zarejestrowanych list wyborczych. Piotr Lisiecki (na zdjęciu), szef olsztyńskiego UPR i kontrkandydat w wyborach, twierdzi, że festyny na Starówce będą finansowane z pieniędzy podatników i wali ostro w marszałka Protasa z PO: „Wykładanie publicznych pieniędzy, żeby zrobić klakę koledze z partii, to postępek wysoce nieetyczny. Z pieniędzy przeznaczonych przez Urząd Marszałkowski na Piknik Europejski, stołówka w gimnazjum mojej córki może przygotować 30 tysięcy (!!!) szkolnych obiadów.”
Z tymi obiadami to Lisiecki trochę przegiął. Argument wyświechtany i raczej przynależny komunistom niż skrajnym liberałom.







Nie widzę w tym nic złego, że marszałek Protas zaprosił na Europejski Piknik kandydata na europosła z PO. Przecież to nalepsi kandydaci. A co miał zaprosić Lisieckiego ? A co do tych 30 tys obiadów, czy ci uczniowie rodziców nie mają ?
Co może marszałek Protas ma ich karmić ?
Protas nie wydaje swoich pieniędzy, tylko moje – podatkowe.
Lisiecki i tak jest lepszy od Liska, bo ma dłuższe nazwisko.
Panie Szatniarz, lepiej być kanapą niż taboretem tak jak Ty!
Jestem ciekaw, czy jakby tylko od Ciebie zabrał 80tys. zł, to czy byłbyś wesoły. Ja np. nie życzę sobie, żeby ktoś mnie rabował, bo super piknik sobie zrobi. Tak samo nikt nie ma prawa decydować o własności prywatnej, a pieniądze też do tego się zaliczają.
Jakby przeszedł się po mieście i spytał 80tys. ludzi o złotówkę na europiknik, to zobaczyłby zbulwersowanych takich pytaniem ludzi.
Btw. Z tymi obiadami to też wcale nie jest taka duża przesada, bo za 2,66zł da się nakarmić dziecko, a stołówki kupują towary hurtowo, więc nie widzę sensu czepiania się o takie rzeczy.
Osoba o pseudonimie Szatniarz która pisała ten news powinna chyba poczytać troche na temat UPR.
…ale skoro uważa że tylko komuniści fundują obiady..no cóż..
Nie zdziwiłbym się gdyby Pan Lisiecki takie obiady fundował..ZA WŁASNE PRYWATNE PIENIĄDZE…których to nie wydarło mu jeszcze państwo na organizację pikników PO.
Widać że newsbar jest mocno skojarzony z obecną władzą..zero obiektywizmu..
Heh, ja tam się nie znam ale coś jest na rzeczy. Czemu na takim festynie pojawia się kandydat PO a innych brak?? To się nazywa kryptoreklama
Swoją drogą to miło, że UPR wciąż się trzyma
Szatniarz ma rację pisząc, że urząd wykazałby się klasą, gdyby zaprosił wszystkich. Marszałek powinien być marszałkiem wszystkich a nie swojej partii. Więcej by zyskał gdyby wprowadził na scenę amfiteatru wszsytkie jedynki niż tylko swojego kolesia podobno ledwo po maturze. A tak straci. Powinien zatrudnić doradcę od wizerunku politycznego.
UPR jest kanapą bo:
- trzeba płacić składki członkowskie
- nigdy nie będzie rozdawać stanowisk (nawet jak kiedyś zostanie jej udzielony mandat wyborczy)
- wielu ludzi nawet nie wie, że to liberałowie
Argument z obiadami – fakt, że wyświechtany, ale przeliczenie tego na podatników olsztyńskich, czyli każdy się zrzuca po 1,20 zł do nikogo by nie trafił.
UPR to nie partia tylko „grono publicystów”.
Rewo, nie bój się, PiSu nie ruszają. Nie ich segment. Martwcie się o lewicę i socjalistów.
Ruszają tych co są u władzy – co za różnica czy PIS czy PO.
UPR jest partią, która powstała chyyba tylko po to, by pozwalać zarabiać ich „twarzom” z darowizn czytelników ich „kontrowersyjnych” publikacji.
Jako UPEEROWIEC mogę drogi Rewo powiedzieć – lepiej, że nasi publicyści zarabiają na dobrowolnych płątnościach od swoich czytelników, niż gdyby mieli dostawać publiczną dotację z pieniędzy podatników (również tych, którzy ich nie czytają).
PO ma na kampanię z dotacji państwowej przeznaczyć 9 mln – naprawdę stać ich by nie ze swojego funduowali swojej Jedynce piknik – po co w to angażować pieniądze samorządu?
Szatniarz zaatakował UPR? Smutne, bo to najmniej złodziejska i najbardziej ideowa partia w Polsce. Smutne też jest oskarżanie UPR o socjalizm.
to jest partia konserwatywna w ślad za czym idą różne postulaty katolickie typu „zakaz aborcji”. i „życie w duchu chrześcijańskim”. Nie z przypadku w pewnym momencie wyborów skumali się z LPR Giertycha.
I oczywiste jest ze najmniej złodziejska bo ma procentowe poparcie.
Ocenianie tej partii jako partii jest bezsensu skoro przez TYLE LAT! nie udaje im się uzyskać tego popracia – może własnie go nie chcą? co się dziwić skoro ich przeywódzcy występują w TV i pieprzą bzdury typu „broń dla każdego” „kobiety śa mniej inteligetne od męzczyzn” i wtrącanie przy połowie nazwisk jakie wymieniają „nota bene Żyd”.
Jasne – często niektórzy mówią „do rzeczy” – są osoby związane z ta partią bardzo rozsądne – ale co z tego? to jest bardzo pokrętne towarzystwo różnych ludzi..z bardzo różnymi opiniami – raz mądrze raz idiotycznie – ciężko liczyć na tak niezorganizowaną szajke publicystów.
Rewo, kim Ty jesteś, że tak się boisz i pieklisz?
że niby czego sie boje?
to trzeba być „kimś”, by się pieklić?
a kim jestem to wystarczy na moją ksywke kliknąć
Bo coś bardzo Cię ten UPR boli. Jaki program by nie mieli, jest to dwie półki wyżej od całego obecnego Sejmu.
Można małpę wziąć z zoo, przykleić znaczek i przez miesiąc pokazywać, a ludzie przyjdą na nią zagłosować — Iwona Arent, poseł PiS
Czy Pani poseł zawiesiła już swoje plakaty na słupach?