Nieudaczników na bruk
środa, 27 maj 2009. Autor: Kasjer
Ktoś wreszcie powinien tych nieudaczników wywalać ze stołków. Nie dość, że nie potrafią pieniędzy robić, to nie potrafią ich nawet sensownie rozdzielać. Mają do dyspozycji miliony unijnych euro i trzymają je pod tyłkiem przyjmując postawę psa ogrodnika. W nowych czasach trzeba inaczej rozliczać urzędników. Nie potrafisz dysponować funduszami – wylatujesz z roboty, bo pogłębiasz kryzys gospodarczy! Rząd przed wyborami rozsyła propagandowe komunikaty o dodatkowych środkach unijnych, a na dole trzęsący się ze strachu urzędnicy nie podpisują odpowiednich papierów. Boją się chyba, że jak nie obstawią się makulaturą niepotrzebnych dokumentów, to ich w kajdankach zaprowadzą do brukselskiego więzienia. Dane przedstawione przez Rzeczpospolitą są zatrważające. Dotychczas w całym kraju wydano 47 proc. funduszy przeznaczonych na pierwsze półrocze, czyli 1/4 rocznej puli (patrz mapka).
Rosną zastępy urzędników, do pracy przyjmowani są kolejni kontrolerzy, a firmy miesiącami czekają na rozstrzygnięcie konkursów. Biznes zaczyna machać ręką na dotację, których w rzeczywistości nie ma, a jeśli już są to jak kiełbasa na kiju przed psim zaprzęgiem. Najlepszym przykładem sabotażu urzędników jest program, który poprzez dotacje 40 tys. złotych miał wspierać przedsiębiorczość. Ponad 600 osób w województwie uwierzyło w unijną propagandę i w listopadzie 2008r. napisało swoje życiowe biznes plany. Do dzisiaj nie ma żadnych efektów programu. Biorący w nim udział nie mogą nawet zarejestrować działalności gospodarczej, bo inaczej wylecą z tej urzędniczej zabawy. Urzędnicy zamiast wspierać przedsiębiorczość de facto ją od pół roku hamują. Tych ludzi powinno się zesłać na bezrobocie. A mowa o dyrekcji i urzędnikach Wojewódzkiego Urzędu Pracy, który wstrzymuje robotę innym urzędnikom z Działdowskiej Agencji Rozwoju. WUP już kilka tygodni trzepie im papiery chyba w poszukiwaniu afery gospodarczej, a naiwni przedsiębiorczy obywatele ciągle czekają na wsparcie. Jeśli urzędasy dalej będą się zabawiać kosztem przedsiębiorczych ludzi, wyślemy w imieniu tych ostatnich skargę do Brukseli. Wprawę w tym mamy. Pismo skierujemy do samego Güntera Verheugena, komisarza ds. przedsiębiorczości, który niedawno, z rąk tych samych urzędasów, dostał tytuł Przyjaciela Warmii i Mazur. Niech teraz pokaże jaki z niego przyjaciel zwykłych ludzi…








te dane to jakaś lipa, bo jak rozumiem, z podziału funduszy na każdego mieszkańca naszego województwa jest ok. 30 zł a wydano ok. 47%; województwo ma ok. 1460tys. mieszkańców, czyli to znaczy, że do wykorzystania jest ok 43mln zł (30zł/m x 1,46mln m);
lipa, bo mój wniosek na dofinansowanie leży do końca listopada 2008 a decyzji brak a podobno wydano już 47% czyli 20 mln zł, niech mnie ktoś poprawi;
dobrze, że znalazłem jakąś tymczasową robotę;
boję się, ze jak się zarejestruję działalność, to mnie (jako przedsiębiorcę) wszyscy zaczną skubać z tego nawet czego jeszcze nie zarobiłem a dotacji nie będzie „a sam” nie dam rady ;
pozdr. dla czekających
Asam – jak to nie wydano Ci decyzji? Jeśli to zwykła sprawa administracyjna organ ma obowiązek wydać decyzję w terminie 1 miesiąca, w sprawie szczególnie zawiłej – 2 miesiące. KPA i do sądu z nimi!
(o ile rozpatruje to zwykły organ administracji na zasadach ogólnych KPA, a nie wiem, gdzie kierowałeś wniosek).
a co na to NATO?
NATO na to nic…