Głosujmy na prawdziwych
niedziela, 31 maj 2009. Autor: Klezmer
Dzisiaj światem rządzi Photoshop. Wszystko jest wypudrowane, wycieniowane, owinięte w sreberko. Nawet ludzie. Na plakatach wyborczych, niektórych, to nawet poznać nie można. Są ładniejsi niż 20 lat temu. Photoshop pudruje nie tylko polityków, ale aktorów, piosenkarzy, ludzi estrady. Na zdjęciach dają z siebie robić lalkę Barbie. Sami wychodzą na głupa, ale i nas – wyborców – chcą w ten sposób zrobić w balona. Liczą, że się nabierzemy na fasadę z lukru i szminki, bo zagłosujemy na ładnego i młodego, podczas, gdy w rzeczywistości jest odwrotnie. W trakcie olsztyńskich wyborów prezydenckich doszliśmy do wniosku, że plakat kandydata PO z premierem Tuskiem to fotomontaż wykonany w photoshopie. Wysłaliśmy w tej sprawie maila do kancelarii premiera, która odpowiedziała nam, że pytanie skierowano do sztabu wyborczego partii. Stamtąd odpowiedź już nie nadeszła. Photoshopem można dokonać cudów. W sieci są nawet specjalne serwisy śledzące zapominalskich grafików. Niżej przykładowe zdjęcie, na którym wycięto zbędną osobę, zapominając pozbawić ją nogi. Jeden z naszych Czytelników przesłał nam maila w którym ma podobne zdanie do naszego: „przyjrzyjcie się plakatom wyborczym Beaty Bublewicz (na zdjęciu). Może w końcu ktoś zauważy że takich cudów to nawet seria operacji plastycznych nie zdziała”. Fasadowość nie dotyczy tylko PO – żeby była jasność. Jeszcze większego cudu dokonał Iwiński w ostatniej reklamie prasowej. Na zdjęciu wygląda ładniej niż w czasie studiów. Podobnie z Kurskim. Buźkę ma jak pupcię niemowlaka, a prasa już wcześniej rozpisywała się, że na plakacie ma więcej włosów niż na głowie. Wniosków z takiej postawy kandydatów można wyciągnąć wiele. Nam nasuwa się jeden, podstawowy: głosujmy na prawdziwych, a nie podrabianych…








hehehe – „głosujemy na prawdziwych” jeśli Pan Klezmer by startował w wyborach i zrobił sobie plakat wyborczy z wielką jego za przeproszeniem „gębą” to wszystkie pryszcze, zmarszczki, krzywizny byłyby natychmiast widoczne – to się poprostu poprawia – z Bublewicz to może faktycznie przegieli bo wygląda prawie inaczej…jednak poprawianie włosów, odmładzanie lekkie to zwykły wymóg estetyczny materiału reklamowego – jakoś u Iwińskiego czy Kurskiego specjalnie nie przekłamali – chociaz tej reklamy prasowej iwinskiego nie widziałem.
A który w ogóle wg was jest „prawdziwy”?
dobry grafik nie zrobiłby krzywdy kobiecie jak ten facet pewnie po kursie w ZDZcie, to co ten zrobił z jej zębami uważam za wyjątkową amatorszczyznę,
ale obawiam się, że jak mówił pewien klasyk – ciemny lud to kupi, jak i te kilka wyuczonych zdań po angielsku nagranych po kilkuset próbach
Nie czepiajmy się grafików i fotografów. Klient płaci , klient rządzi. Może lepiej zapytać się ufoludka z plakatu dlaczego aż tak się zmienił. Może się nie lubi. Normalni ludzie mają zmarszczki, cielisty kolor skóry i takie tam inne defekty, których ufoludki nie posiadają.
Na marginesie powinien być zakaz takich zmian bo to zwykłe oszustwo a nie upiększanie.
Właśnie do takich cudów stworzono photoshopa. Ponadto nawiązując do plakatu kandydatki PO do Parlamentu Europejskiego, chciałbym zauważyć, że na promocję wydaje się pieniądze, a więc płaci się za pewien efekt. Promocja ma służyć rozreklamowaniu marki – tu osoby, kandydata. Osobiście wymagałbym wręcz jaknajlepszych efektów zamówienia, które zleciłem.
i aby wszystko było jasne – to nie moje dzieło i nie jestem w żaden sposób związany z w/w.
Pani poseł B.B. jest na żywo bardzo zadbaną kobietą z nienaganną cerą i rzede wszystkim ładną buzią. Nie powiedziałbym, że grafik dokonał tu cudów
Pozdrawiam
„Ponadto nawiązując do plakatu kandydatki PO do Parlamentu Europejskiego, chciałbym zauważyć, że na promocję wydaje się pieniądze, a więc płaci się za pewien efekt.”
Twoje pieniądze się wydaje. Z Twoich podatków. Dobry mi „klient” :/
trochę mniej zmarszczek czy trzy nogi, to wcale nic złego
;
ostatnio słyszałem, że reklamie Microsoftu przemalowali czarnego na białego
Microsoft twierdzi, że nie było to świadome działanie;