Cygański musi zostać!
sobota, 19 wrz 2009. Autor: Kasjer
Nikt w kręgach urzędniczych nie spodziewał się takiej reakcji pracowników Muzeum Warmii i Mazur po zapowiedzi odwołania jego dyrektora. Pracownicy kilku placówek muzealnych (oddziałów MWiM) napisali list otwarty do władz, teraz zwierają szeregi przed pikietą pod urzędem. W najnowszej historii Olsztyna nie zdarzyło się jeszcze, aby pracownicy z taką siłą i wiarą bronili swojego przełożonego. Jeśli manifa na mieście i pikieta pod urzędem się powiedzie, wniosek powinien być jeden: Cygański musi zostać. Nie ma doskonałych dyrektorów, tak jak nie ma doskonałych marszałków. Janusz Cygański pewnie swoje wady ma. Urząd chciałby od muzeum ostrej jazdy po bandzie, czyli wykorzystania środków unijnych na maxa i widowiskowości à la muzeum Powstania Warszawskiego. Za chwilę prawda wyjdzie na jaw i okaże się, że lokalne władze duszą się od nadmiaru pieniędzy unijnych. Biznes jeszcze przykładnie wyciąga unijną kasę, ale samorządy i ich instytucje dostają zadyszki. Nie mają koncepcji na miękkie projekty i pieniędzy na wkład własny, wynoszący kilkadziesiąt procent wartości przedsięwzięcia. Urząd potrzebuje więc dyspozycyjnych dyrektorów (także odpowiedzialnych za ochronę środowiska), którzy zamkną oczy i powiedzą: Alleluja i do przodu! Cygański do takich ryzykantów nie należy, co ogólnie jest zaletą, ale w tym momencie wadą. Mądra władza musi umieć wyważyć za i przeciw. Bajzel kadrowy zrobić łatwo, przykładów aż nadto. Jeśli muzealnicy stają murem za swoim szefem, tzn. że udało mu się zgromadzić rzadki dzisiaj kapitał przywództwa, uznawany w nowoczesnym zarządzaniu za jeden z najważniejszych elementów kierowania firmą. Jeśli dodać do tego brak oficjalnych zastrzeżeń merytorycznych, to pojawia się pytanie: po co zmieniać na gorsze.
Bo jeśli nawet nowym szefem zostanie kosmonauta, to i tak nie porwie tych ludzi do gwiazd. W takich sytuacjach – bez wątpienia wyjątkowych – nowy nie uzyska akceptacji i przy założeniu, że będzie miał parcie na kasę i lasery, to bez zaangażowania ludzi zrobi niewiele. We współczesnych teoriach zarządzania podkreśla się, że kijek i marchewka to za mało.Ważne są relacje między pracownikami, kadrą kierowniczą, ogólna atmosfera w przedsiębiorstwie. Nowy tę atmosferę zepsuje, nawet jak się wypachni ulubionymi przez marszałka kosmetykami „Zara”.







A o jaką pikietę chodzi? Czyżby pracownicy muzeum odważyli się otwarcie wystąpić z manifą pod Urzędem? Kiedy to ma być?
I jeszcze jedno: czy ktoś wreszcie zada pytanie, czy zwolnienie Cygańskiego ma jakiś związek z jego sprzeciwem wobec planów Dowgiałły na lidzbarskim przedzamczu?
„Jakis” zwiazek ma:) W Ministerstwie Kultury lezy wlasnie wniosek o dotacje dla inwestycji Dowgially na lidzbarskim Przedzamczu (wspolfinansowanej n.b. w polowie przez marszalka). Dofinansowanie juz przyznane (za sprawa min. Zuchowskiego – w koncu po co sie ma kolegow!) ale nie bedzie wyplacone poki inwestycja nie uzyska kompletu pozwolen budowlanych. A tych na razie nie ma, bo Muzeum Warmii i Mazur nie godzi sie na dewastowanie obiektow zabytkowych, co zaklada obecny projekt adaptacji. Dowgiallo nie chce kompromisow w sprawie projektu – zada za to glow winowajcow, ktore dostarczyc mu ma posluszny Protas. Trzeba wiec co rychlej wyrzucic Cyganskiego a nowy dyrektor „klepnie” od razu wymagane zgody, kasa poplynie i wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie…
A na fotce to za Cyganskim Protas stoi, a w miescie mowia, ze on za Dowgialla, juz nic nie rozumiem
Protas nie za Dowgiałłą ale z Dowigiałłą
W poniedziałek o 13 ruszy przemarsz z zamku pod urząd marszałkowski.
Pewnie, że musi zostać!!! Jeśli Cygańskiego ma zastąpić jakiś wykształcony zaocznie w prywatnej uczelni „kulturoznawca menadżer”, (najlepiej żeby miał 25 lat i duże doświadczenie zawodowe, zwłaszcza na kierowniczych stanowiskach) to bardzo proszę o trzęsienie ziemi, aby zamek tego nie doczekał. Rewolucja kulturalna była w Chinach i jak to wyglądało to każdy wie, no może z wyjątkiem nauczycieli w-f, bo w ich alma mater takich zagadnień nie zgłębiano. Być może dlatego czują się odkrywcami i pionierami nowych – dla nich – trendów. Dlaczego te niedouczone typy idą tak w zaparte, myślą w kategoriach 4 lat kadencji? A tymczasem zamek w Olsztynie i muzeum będzie zawsze, a po nich zostanie tylko niesmak – absmak w efekcie tej afery ze zwolnieniem Cygańskiego. I tylko może o tyle ich nazwiska przetrwają w kronikach olsztyńskich władz samorządu województwa. Jest coś takiego, co liczy się zwłaszcza w instytucjach kultury: tym czymś jest relacja mistrz – uczeń między starą i nową kadrą, a mistrzowie zwykle (chyba, że są to dyrektorzy – typki z nadania) – cieszą się, że uczniowie ich przerastają, a także i to coś, co się nazywa „pamięć instytucjonalna” i tzw. sztafeta pokoleń. Pikieta pracowników muzeum olsztyńskiego jest tego dowodem. Jak ktoś tego nie rozumie, że rzeczywiście największym kapitałem firmy jest szef zintegrowany z pracownikami, to naprawdę nie nadaje się do sprawowania jakichkolwiek kierowniczych stanowisk. Do szkoły Panowie, do szkoły
no jesli z tego powodu poleciał Cygański to chetnie sie dołącze do pikiety
Z daleka…
huczy o tym w calej Unii Europejskiej
brawo Muzealna Rodzino!
Jestem daleko, ale mam wszystko na biezaco,
na tej pikiecie „bylam z Wami”.
Film widzialam o godz. 15-ej.
Nie dajcie sobie zabrac Ojca!
Internet to czasem genialny wynalazek.
Na przyszly rok przypada 65-lecie MWM,
zasluzyliscie na okolicznosciowa fanfare pochwalna.
No właśnie czytam cytat z Marszałek Pasławskiej: kadry, kadry, kadry!!! Nic – tylko wysokiej kwalifikacji kadry! To w ogóle nie podlega dyskusji – profesjonalizm w każdym działaniu jest podstawą: do szewca partacza nikt butów do naprawy nie nosi, po chleb chodzimy do tej piekarni, w której wypiekają go najlepiej i bez „dopingu”, a dzieci w szkole bezbłędnie „wyczajają” pedagogiczne miernoty. Jak wysokiej klasy kadry dzisiaj w olsztyńskiem nami zarządzają hadko mówić – pisać. Inwestycje w edukację i fachowe kadry Marszałkowstwo powinno zacząć od siebie. To oczywiście zasadnicza trudność: łatwiej mądrego i uczciwego człowieka wysadzić z jego stanowiska, niż próbować mu dorównać. „Swoje zwoje dwa mózgowe” należy ćwiczyć nie tylko w sportach walki, choć wiadomo, że w takiej sytuacji trudno o autorefleksję.
No i była pikieta
Przedstawiciele pracowników muzeum zostali przyjęci na pokojach Urzędu Marszałkowskiego i zapytali o konkretne zarzuty dotyczące złego funkcjonowania instytucji pod kierunkiem Cygańskiego.
Przemówił Zdzisław Fedrowski, dyrektor Departamentu Kultury i Edukacji w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego:
„Szanowni Państwo. Trochę siwych włosów mam na głowie i całe życie kierowałem się zazasadą szacunku do człowieka i w związku z tym, w konkretnych kwestiach trudno mówić, że w wogóle nie powinniśmy rozmawiać w sensie takim, że nie jest to konkurs, na którym mamy ocenić negatywnie dyrektora przez ten poziom, bo tak z listu też wywnioskowałem negatywnie, negatywnie załogę. Nie w tym jest rzecz i nie w tym jest rzecz żebyśmy się teraz nawzajem przerzucali argumentami co jest źle, a co jest dobrze w muzeum bo nie w tym jest rzecz. Jeszcze raz powtarzam byśmy publicznie, publicznie dokonywali oceny szczegółowej związanej z funkcjonowania pana dyrektora Janusza Cygańskiego, z pełnym szcunkiem dla osoby, to żeby była sprawa jasna. Natomiast, natomiast Państwo muszą mieć też świadomość i mają, mając szacunek do odrębności naszego zdana w zdarzeniu, które miało miejsce w tym zamiarze odwołania Pana Dyrektora, jest teraz ten moment, kiedy organizator, czyli Zarząd Województwa, zasięga opinii i rozumiem, że jedną z opinii, co prawda nie ustawowo zapisana, jest Państwa opinia w tym zakresie i stąd żywo (sic!) się z Państwem spotykam, bo mnie też ten moment, moment i i wasze zdanie w tej kwestii, jak również i zarządcy, interesuje. Ale nie w komplekście (sic!) dyskusji, że to źle, to źle, to źle. Patrzymy na instytucję jako całość i tak chciałbym żeby, żebyśmy tę instytucję postrzegali. Jeśli trzeba będzie rozmawiać o szczegółach to nie w kontekście oceny dyrektora, bo nijak mi tu rozmawiać o ocenie dyrektora ale w kontekście pewnej filozofii spojrzenia…”
spisane z filmiku: http://olsztyn.wm.pl/Oddajcie-nam-Cyganskiego,79003
Bardzo trudno było przy pomocy interpunkcji uporządkować treść. Najlepiej samemu wysłuchać.
Dla przypomnienia: mówił dyrektor Departamentu Kultury i Edukacji…
kultury…
edukcji…
Facet mówi mało składnie i niekonkretnie, bo urząd wycofuje się rakiem z decyzji. To słychać między wierszami. Muzealnicy! Jak będziecie twardzi i nieustępliwi, wygracie! Władza nie może ignorować takiego oporu, bo inaczej sama popłynie.
No tak, ale pan dyrektor jest fizykiem z wykształcenia.
Pwenie to właśnie tam uczą, jak dużo mówić i nic nie powiedzieć.
A poparcie środowisk kultury – budujące!
Prawdę mówiąc i przedstawicielka Muzeum też zbyt składnie nie mówiła. Tak jest gdy grają emocje,
Swoją drogą to ciekawe dlaczego nie słychać nic o reakcji olsztyńskiego środowiska uniwersyteckiego. Jakiś wyraz solidarności wobec Cygańskiego powinien być dany z tej strony. Chyba że też tam siedzą jacyś tchórze z tytułami naukowymi niewiadomego pochodzenia. Piszę to ze złością, bo naprawdę szukam w mediach głosu rektora, całego gremium naukowego oraz historyków, historyków sztuki związanych z UWM, Ośrodkiem Badań Naukowych (Achremczyk mógłby jakieś kwity poszukać, zna się na tym nie od dzisiaj). Tak samo brak mi stanowiska w tej sprawie dyrektorów olsztyńskiego teatru, CEIK-u, filharmonii, biblioteki! Gdzie oni są teraz, dlaczego nie bronią kolegi?! Życzę im wszystkim serdecznie, aby dokładnie to samo przy najbliższej zmianie władzy) im się przydarzyło. To w ogóle niewyobrażalna hańba dla środowiska naukowego w Olsztynie! Taki brak solidarności (dobrze pojętej) i poczucia przyzwoitości – mam szczerą nadzieję, że w niedalekiej przyszłości spotka ich za to zasłużona kara. Szkoda, że nie ma już Leppera, miło byłoby widzieć, jak wykopuje te nasze olsztyńskie łże elity bez poczucia honoru z ciepłych posadek
Do anonima – Dobre spostrzeżenie, może dziennikarze zapytają CZY ZWOLNIENIE CYGAŃSKIEGO ma związek z jego sprzeciwem wobec planów kolegi Protasa Dowgiałły za podzamcze w Lidzbarku Warm. Tu są bardzo duże unijne pieniądze na, które czeka Dowgiałło ??
Cygan leci za sprzeciw wobec planów Dowgiałły dot. zamku w Lidzbartu. Za tym stoi duża unijna kasa.
Do dziennikarzy, zapytajcie wprost cz chodzi tu o sprzeciw wobec planów Dowgiałły. Za to przecież leci Cygan.
Nie ma tu żadnych wątpliwości. Działania Protasa i spółki są aż nazbyt widoczne. Nikt już nie uwierzy,że były inne przyczyny, niż blokowanie przez p. Cygańskiego zmian w substancji zabytkowej w lidzbarskim przedzamczu.
To jest ta cała miałkość naszych regionalnych elit! Zero odzewu skądkolwiek. Dziennikarze, i owszem, zrelacjonują wydarzenia, ale broń Panie Boże, nie rozpoczną śledztwa, koledzy Cygańskiego z branży i okolic też nie odezwą się publicznie. Oczywiście, wszystko rozumiem, nikt nie jest idealny i każdemu można coś zarzucić, że za mało, albo za wiele, za rzadko, za często, za płytko, za głęboko… Moja Babcia mówiła: jak się człowiek nie odwróci – tak du.. z tyłu i można w nią walić. Ale pogarda z jaką zostali potraktowani pracownicy muzeum i tzw. trzeci sektor jest nie do przyjęcia! Społeczeństwo obywatelskie! Długo jeszcze będą trwały pokazy cyrkowców, zanim się ukształtuje ono w sposób naturalny. A swoją drogą: niech jakieś perły intelektu z UWM zajmą się zjawiskiem nagłego oświecenia, którego doznają osoby, obejmujące taka, czy inna drogą, stanowiska decydneckie. Znienacka bowiem stajemy się jego ofiarami. Lekarz staje się wizjonerem w dziedzinie muzealnictwa, nauczyciel w-f – w sprawach kultury, nauczyciel fizyki – staje się super headhunterem. Lekarzu – lecz się sam, albo z pomocą psychoterapeuty, aby pogodzić ze sobą dwie różne osobowości! Nauczycielu w-f – nie idź tą drogą! Zachowaj pion i w związku z tym kręgosłup oraz twarz! Nauczycielu fizyki – poradź gospodyniom domowym co zrobić, aby nie wychodził zakalec z pracowicie wyrabianego ciasta (żadna aluzja, wiem że fizycy się na tym znają lepiej od doświadczonych kucharek)!
A teraz wyciszmy na moment ostre komentarze i brzydkie słowa;
dajmy Cygańskiemu odetchnąć, zanim na tej Drodze Krzyżowej kolejny raz upadnie. Chusta Św. Weroniki została podana, a to dodaje ogromnie dużo sił, akurat wtedy, jak się wydaje, że już ich nie ma.
Muzealnicy z Muzeum Warmii i Mazur jesteście wspaniali!
Krzyż razem doniesiemy na Golgotę, tylko że ukrzyżowania nie będzię. Głęboko w to wierzę. Powinniście w Kaplicy Kromera na zamku modlić się za Janusza, albo jeszcze lepiej w Kaplicy Grabowskiego
na zamku w Lidzbarku – niech organy zagrają i ogłoszą radosną nowinę. To się Cygańskiemu należy, bo Człowiekiem jest, a tamci tylko na srebrniki czekają.
Za to twórcom „wojewódzkości” to już tylko – Panie, daj im światła…
A może jednak powinno być ukrzyżowanie? Nie dyr. Cygańskiego, ale tow. Protasa i kolegów?
To całkiem dobry pomysł z tym ukrzyżowaniem Pana P. i jego kolegów. I nie trzeba będzie wcale daleko chodzić. „Szubienica” świetnie się do tego nadaje. Stoi na reprezentacyjnym miejscu.
„droga krzyżowa”….no bez jaj…….
Musi pan być dumny ze swojej załogi, aż miło popatrzaeć. Bez względu na to jak się stanie
Sprawa nabiera tempa i do Olsztyna zagladaja juz dziennikarze mediow krajowych, a i lokalni sledczy wzieli sie do pracy… czekam efektow ich pracy…
http://olsztyn.wm.pl/Koncert-w-obronie-dyrektora,79218
Że też to się nie można spokojnie dogadać,
żeby był „wilk syty i owca cala”.
„Muzealnicy z całej Polski łączcie się” i nie dajcie się.
Muzycy zaslugujecie na pochwałę. Oby więcej takich akcji.
Ponoć Olsztyn taka „wiocha”, a zobaczcie co potraficie.
Na forach piszą o jakimś kocie z Muzeum, który to jest oficjalną przyczyną zwolnienia p. Cygańskiego.Dlazcego ludzie żartuja tak niesmacznie. To nie jest możliwe, aby marszałek duzego regionu miał takie motywacje.
Region może duzy, ale z marszalkiem niewielkiego formatu. Jka nie ma powodu to trzeba go wymyslić.
Kot to w obejściu sprawa ważna, a marszałek przecież nie miastowy
Dziś po południu tekst „Oddajcie nam Cygańskiego” (z materiałem wideo) zniknął z portalu Gazety Olsztyńskiej. Zniknęły też oczywiście komentarze. Nie można go znaleźć przez wyszukiwarkę, nie można znaleźć w archiwum Gazety.
Ciekawe, czy to ja nie umiem szukać, czy też w Olsztynie działa Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk?
Jak ktoś wie jak się dostać do tego materiału, będę wdzięczny za informację.
Jest, pod tym adresem:
http://olsztyn.wm.pl/Oddajcie-nam-Cyganskiego,79003
>Internauta
Dziękuję za link.
A pod tym adresem można poprzeć list otwarty pracowników muzeum:
http://213.184.21.160/muzeum/list/list.php
No i widzicie Państwo! Ogólnodostępne media regionalne mają już inne żerowiska! Zamiast drążyć dalej temat tak prostackiego załatwiania spraw personalnych na szczeblu samorządu województwa – spuszczają go na ostatnią stronę petitem. A przecież nie chodzi tu o pieniactwo i awanturę, tylko o to, aby korzystać z tego, że jako czwarta władza – media mogą i muszą recenzować postępowanie władz. No chyba, że są mediami dworskimi! A tu aż samo się prosi, aby zadać bezpośrednio pewne pytania! A może odpowiedzi na nie zawierałyby jakieś meritum, a nie tylko bełkot? Może w odpowiedziach władzy, na pytania stawiane na łamach gazet – a nie tylko w internecie – znaleźlibyśmy twarde argumenty? Bo tak nawiasem mówiąc to – dla władzy marzącej o muzeum na miarę muzeum Powstania Warszawskiego – co w internecie,to można pominąć, uznać za niebyłe (zaprzeczyć, że coś takiego jak internet w ogóle nie istnieje), a więc nie trzeba się do zamieszczanych tam treści odnosić i bez stresu robić swoje. A tak poza wszystkim – polityka to rzemiosło – polegające na skuteczności, na umiejętności osiągania zamierzonych celów. No więc Marszałek i Jego Aparat są partaczami wielkiej miary: mając w rękach wszystkie narzędzia – tak spartolić sprawę, tak zbuntować przeciwko sobie tylu ludzi, przyprawić drugie tyle o mdłości! Cha, tu trzeba specjalnego braku umiejętności! Klasyczny przykład – nie pierdoły, tylko wicepierdoły! Gratulacje dla Mistrzunia, a szczere wyrazy współczucia dla urzędników, którzy się w to dali umoczyć
Może dyskusja nie jest zbyt kulturalna, ale opowiadanko rozśmiesza
http://forum.gazeta.pl/forum/w,64,100774289,,poranek_z_zycia_marszalka_z_Nysztlo.html?v=2
Czy p. Jolanta SZulc z Urzędu Marszałkowskiego uważa, że dyrektor Cygański nie poradzi sobie z PROJEKTEM GRUNWALDZKIM ? to się bardzo myli.
CYGAŃSKI MUSI ZOSTAĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A ja się zastanawiam nad narodowością Panów Protasa i Dowgiałły. Czy w tym przypadku nie ma miejsca wsparcie „krajanów”? Uważam, że na przyszłość ,przy wyborach, powinna być podawana narodowość kandydatów do władz wszelkiego szczebla. W końcu fakt, że w Olsztynie nic się nie dzieje, a wszyscy się żrą, to nie przypadek. Jak również bardzo mała aktywność społeczna mieszkańców (opisana w GW),którzy zdają sobie sprawę, że wszelka aktywność jest zbyteczna, bo i tak o wszystkim decydują kliki.
Słuchajcie, niech to forum nie umiera! Przecież nie chodzi tutaj o samego Cygana, tylko o to, jak traktuje się ludzi, którzy maja własne zdanie – nie jako jacyś anarchiści, tylko jako profesjonaliści. Można zarzucać różne rzeczy dyrektorowi muzeum w Olsztynie, ale tu własnie się postawił, bo jakieś „interesa” przeszły granice przyzwoitości. Czytam, że a to „się zasiedział”, a to „nomenklatura”, a to „nieudacznik”. Łatwo ludziom tak oceniać, jak sami nie muszą łamać się i miotać miedzy dobrodziejstwem jakiegoś sponsora, a zasadami funkcjonowania muzeów. Nasze muzea to nie parki kultury, czy prostej rozrywki! Czy ktoś zna, z tych co to tak łatwo oceniają niskie loty naszej regionalnej tzw. wyższej kultury, spisany i opublikowany przez profesora Waltosia „Kodeks Muzealnika” ? Raczej nie, bo wtedy by rozumiał sytuację szefa placówki, któremu kodeks zawodowy po prostu nie pozwala na przechodzenie do porządku dziennego nad wiadomymi już wszystkim faktami! Ale co my tu mówimy o kodeksach, zasadach?! Nic już się nie liczy, bo poczucie przyzwoitości, podstawowa uczciwość wobec siebie samego – umiera! Noblesse – i owszem – ale już nie oblige!
Wyglada na to, ze Pan Marszalek postanowil przeczekac najgoretszy okres i pozwolic ludziom zapomniec – tyle rzeczy sie przeciez codziennie wydarza. I jak juz nasze umysly zajma sie Polanskim, BWA czy innymi wazkimi sprawami, to wtedy Pan Marszalek wyda decyzje o odwolaniu.
Nie pozwolmy sprawie „przyschnac”, nie ulatwiajmy mu tego zadania. Jak zechce to i tak (zona) wybuduje te nieoplacalne termy w nienajlepszym miejscu, ale niech przynajmniej wie, ze ktos mu caly czas patrzy na rece!
Czy Sobiesiak ze Śląska ma coś wspólnego z Sobiesiakiem z warminsko-mazurskiego???
Czy to oznacza,że pani Wańkowska -Sobiesiak też jest w to umoczona?
Nadmienię, że w dniu dzisiejszym na inauguracji Roku Grunwaldzkiego nie było co prawda pani Wańkowskiej -Sobiesiak, natomiast pani Barbara Zalewska – Wojewódzki Konserwator Zabytków chodziła po kątach nie wiedząc za bardzo co ze sobą zrobić.Te dwie panie na pewno opiniowały kwestie słynnego przedzamcza w Lidzbarku Warmińskim, oczywiście na korzyść pana Dowgiałły i Protasa
No i co? Czytaliśmy dzisiejszą „Wyborczą”? Mamy, co chcieliśmy: „kamienną twarz” Urzędu Marszałkowskiego i Zarządu Województwa. Jedna interwencja pani poseł Staroń, co z resztą posłów? Co z resztą zdrowego rozsądku? Przecież informacja, o przebiegu spotkania urzędników z muzealnikami i argumentów przeciwko Cygańskiemu, które tam padły, zamieszczona w olsztyńskiej „Wyborczej” świadczy o wielkim skandalu merytorycznym, politycznym,i przekręcie gospodarczym!!! Arogancja – władzy, Ignorancja – władzy, konsekwencje – dla społeczności regionu. Na Warmii i Mazurach PRL nie wraca! On trwa!
Właściwie to nawet nie jest niespodzianka. Pan Marszałek nadal nie wie jak obejść troskę dyerktora Cygańskiego o zabytki, stojącą na drodze inwestycji w Lidzbarku Warm. bez usuwania go ze stanowiska.
A jednak spodziewałem się, że urzędnicy będą przynajmniej skuteczniejsi w gromadzeniu merytorycznych argumentów. Tymczasem zmarnowali dwa tygodnie – nowy zarzut to „arogancja Cygańskiego” (na podstawie osobistych doświadczeń stwierdzam – absolutna bzdura).
Brak nowych wystaw? Może należy sobie przypomnieć chociażby niedawną unikatową wystawę naczyń i szat liturgicznych zebranych z całego regionu. A poza tym zajrzeć do kalendarium wydarzeń na stronie Muzeum: http://www.muzeum.olsztyn.pl/inf/inf.htm
Może warto, Panie Marszałku, piastując tak wysokie stanowisko, wznieść się odrobinę ponad prywatne interesy i pomyśleć jak rzeczywiście ożywić życie kulturalne w Olsztynie (a swoją drogą, nie widuje się Pana ani na wystawach, ani na koncertach itp.)