Trzewia Rosji
sobota, 3 paź 2009. Autor: NewsBar
Wydaje się wam, że potężna, świetnie prosperująca dziś w skali globalnej rosyjska mafia, narodziła się wraz z upadkiem ZSRR? Grubo się mylicie. Jej korzenie, struktury i metody działania są o wiele starsze. Zostały mocno osadzone w trzewiach stalinowskiego terroru. Gleba dla bandytyzmu państwowego, uprawianego także w polityce międzynarodowej była w ZSRR wyjątkowo żyzna. I upadek imperium tylko poszerzył możliwości i obszary tej „infekcji”.
„Jeśli zabraknie sprawiedliwości, to nie pozostaje nic, co mogłoby nadać sens ludzkiemu życiu” – słowa Immanuela Kanta są mottem książki dokumentującej narkomanów przy pulpitach sterowniczych nuklearnych rakiet balistycznych dalekiego zasięgu; złodziei w randze ministrów; szefa rozgałęzionej siatki przestępczej jako zastępcę prokuratora generalnego państwa; zbrodniarzy ze służby bezpieczeństwa państwowego mordujących i rabujących Żydów; partyjnych bonzów wreszcie, świadomie i z premedytacją tworzących niemoralne prawo i jeszcze bardziej zdegenerowaną praktykę sądowniczą zapewniającą bezkarność wszystkim wyżej wymienionym. Więcej – gwarantującej im awans służbowy i poszerzenie możliwości przestępczego działania.
Fridrich Jewsiejewicz Nieznanski (Friedrich Neznansky), nietuzinkowy człowiek o pękniętym życiorysie – wychowany od małego w Moskwie, najpierw radziecki sędzia śledczy, a po pięćdziesiątce wykładowca kryminologii na amerykańskich uczelniach, wreszcie twórca tłumaczonych na całym świecie thrillerów kryminalno-politycznych – przedstawia obraz XX-wiecznej Rosji, który przejmuje dreszczem. We wstępie do swojej pierwszej wydanej w 1989 roku w Nowym Jorku książki Zapiski sledowatiela Ili Ziemla priestuplenija (Zapiski sędziego śledczego czyli Ziemia zbrodni, wydanie polskie – ZAPISKI Joanna Brońska, 1992, 1999, 2000) napisze uczciwie, że bardzo długo był przekonany, iż „[...] Ustrój i prawodawstwo w naszym kraju są doskonałe, tylko ludzie je nieprawidłowo realizują, bo gdyby prawo było ściśle przestrzegane, wszędzie panowałby porządek…”. Tak myślał przejęty ideałem sprawiedliwości doskonałej, wierzący w wyższość radzieckiego ustroju komunistycznego nad każdym innym na świecie 23-latek, absolwent Moskiewskiego Instytutu Prawa, rozpoczynający karierę zawodową w 1954 roku – rok po śmierci Stalina, a grubo jeszcze przed słynnym XX Zjazdem KPZR i równie słynnym referatem Chruszczowa ujawniającym zbrodnie okresu stalinowskiego.
Nastajaszczyj sowieckij czełowiek – mielibyśmy prawo powiedzieć. Ten szczery patriota swej ojczyzny, jak mało który z obywateli radzieckiego imperium miał możność w najdrobniejszych szczegółach poznać mechanizmy działania aparatu państwowego i przyjrzeć się przez lupę konstytuującej go ideologii. Trzeba więc dużej odwagi i prawości, by do bólu szczerze, nie szukając alibi w stylu „nie wiedziałem”, po paru latach praktyki zawodowej napisać, że „naga siła bez sprawiedliwości, ale i sprawiedliwość bezsilna są złem”. Taka konstatacja to nieledwie kopernikańskie odkrycie dla kogoś urodzonego i wychowanego w szczelnym kokonie izolującym od przepływu wiarygodnej… a gdzie tam, jakiejkolwiek bodaj informacji z innego, pozaradzieckiego, świata. Jeśli od dziecka wszyscy dokoła mówią ci, czytasz to w książkach przygodowych i akademickich podręcznikach – że ziemia jest płaska, a w Ameryce biją Murzynów – wierzysz w to. Bo przecież nie masz dostępu do wiedzy dowodzącej czegoś odwrotnego. Nigdy nie spotkałeś nikogo, kto mówiłby ci, że jest inaczej. Nie wiesz nawet tego, że jeśli taki ktoś nawet by się znalazł i zechciał powiedzieć ci, że ziemia jest okrągła – nazajutrz zniknie bez śladu. A być może pociągnie w otchłań nieistnienia i niepamięci także ciebie i wszystkich twoich bliskich.
Nieznanski 15 lat przepracuje jako sędzia śledczy w Moskwie, po drodze robiąc doktorat z kryminologii. Do dnia, gdy niedwuznacznie zakomunikowano mu, że jeśli chce przeżyć do rana albo nie trafić do najdalszego łagru na Czukotce – ma się zamknąć, nie wsadzać nosa w nieswoje sprawy. Nieznanski chciał żyć, więc nazajutrz wszczął starania o przejście do „przeciwnego obozu” i niebawem rozpoczął – w państwowym naturalnie biurze – ośmioletnią praktykę adwokacką. Co w skomplikowanej strukturze radzieckiego aparatu sprawiedliwości oznaczało zawodową degradację i utratę wszystkich atrybutów władzy, które radziecki system państwowego terroru czyniły tak skutecznym. Adwokat w tym systemie jest nikim. Kwiatkiem do kożucha. Nieznanski już wie i napisze, że „w warunkach dyktatury prawo nie służy dobru i sprawiedliwości, lecz samej dyktaturze”. Ale od śmiertelnie niebezpiecznej kontrrewolucyjnej wręcz konstatacji, do postawienia kropki nad „i” droga daleka. Zresztą czy ktoś ukształtowany intelektualnie i mentalnie w świecie radzieckim odważy się spalić za sobą mosty? Uciec z raju? Nieznanskiemu w podjęciu decyzji opuszczenia ZSRR w samym środku epoki breżniewowskiej, w 1977 roku, niewątpliwie pomógł strach o życie. Pali mu się grunt pod nogami, śmierć a co najmniej dożywotni łagier widnieją na horyzoncie całkiem wyraźnie.
To wymaga ogromnej odwagi. Blisko pięćdziesięcioletni Rosjanin zderza się z kompletnie innym, nieznanym światem. Można by rzec – jeszcze jeden dysydent-uciekinier, wielu takich, nic nowego. Ale Nieznanski nie był ani dysydentem, ani państwowym zbrodniarzem z KGB czy GRU o rękach unurzanych we krwi, który nagle „wybrał wolność”. Nieznanski był i pozostał rosyjskim patriotą, któremu chodziło o prawo, sprawiedliwość, uczciwość. O to, żeby Rosja była krajem przyjaznym dla swych obywateli. I by nie szukali powodów do dumy z grabieży cudzych krajów. I dlatego jego wstrząsająco szczegółowa wiedza o mechanice radzieckiego systemu, przeniesionego z niewielkim tylko liftingiem w realia obecnej Federacji Rosyjskiej przynosi tak dojmujące wnioski. Jest się czego bać.
Tym bardziej warto przeczytać jego książki, ubrane w kostium fikcyjnych thrillerów kryminalno-politycznych. Bo za nimi stoi rozległa wiedza o świecie, który bynajmniej nie odszedł do przeszłości, przeciwnie, który przybierając nowoczesną formę – niczym rak toczy światową politykę, gospodarkę i zagraża każdemu społeczeństwu w każdym kraju na planecie. Albowiem – konstatuje Nieznanski – żadna mafia nie przetrwa nawet doby, bez wsparcia i parasola ochronnego ze strony zdemoralizowanych i skorumpowanych przedstawicieli legalnych władz państwowych od najniższego do najwyższego szczebla. Ale największą grozą napawa międzynarodowa mafia, której patronuje mocarstwo nuklearne.
Przekłady książek Fridricha Jewsiejewicza Nieznanskiego, wydawane w Polsce przez oficynę wydawniczą „ZAPISKI” Joanna Brońska, moim zdaniem zasługują na uwagę czytelników.
A oto książki, które można aktualnie nabyć, w sprzedaży internetowej, na Allegro oraz w prawie każdej księgarni na terenie całej Polski:
„Zapiski sędziego śledczego” czyli Ziemia Zbrodni;
„Targi w Sokolnikach”;
„Operacja FAUST”
„Puszka Pandory”
Jolanta Wrońska
Fridrich Nieznanski
DZIEWCZYNA DLA SZPIEGA
Thriller, Seria wydawnicza „Marsz Tureckiego”
ISBN 978 83-916303-7-2 EAN -13
Wydanie pierwsze 2009 r. 24,80 PLN
Wydawnictwo: ZAPISKI Joanna Brońska
http://sites.google.com/site/wydawnictwozapiski/





