Top

Szejnfeld poleci za to pismo?

wtorek, 6 paź 2009. Autor: Szatniarz 

szejnfJutro polecą głowy rządowe. Czystka ma być do spodu. Na lobbingu przejedzie się kilku ministrów. Ciekawe czy w odstawkę pójdzie Adam Szejnfeld, który – jak się wydaje – nie należy do aktorów pierwszego planu afery hazardowej. Nie należy, bo media nie dotarły do wszystkich kwitów. Nam wpadło w ręce pismo, z którego wynika, że minister już ponad rok temu majstrował przy dopłatach do gier hazardowych. Czort wie czy miał racje i czym się kierował, ale dzisiaj widać, że już wtedy należał do grupy hazardzistów. Swoją drogą to ktoś znający się na rzeczy powinien wyjaśnić jakie rozwiązanie, ze społecznego punktu widzenia, jest lepsze, pobieranie dopłat czy ich likwidacja. Może przecież być tak, że przykręcenie śruby podatkowej spowoduje upadek firmy, w tym przypadku hazardowej. Nie od dziś wiadomo, że nie dorzyna się kury znoszącej złote jajka. Niżej kopia pisma wysłanego przez Szejnfelda w lipcu ub.r.

szejnf1szejnf2

Komentarze

5 komentarzy do “Szejnfeld poleci za to pismo?”
  1. Położna Jola pisze:

    Musi mieć wieeeeelkie ego. Taki zamaszysty podpis :-) Prawie jak nasz ordynator :-)

    Ocena komentarza: 0
  2. ewa pisze:

    Żałośni politycy! Czy PO wprowadza w życie obietnice wyborcze,lub próbuje, wnosząc pod obrady projekty ustaw? Czy rząd przejmuje się brakiem środków w NFZ? Czy – posiłkując się par. 32 Konstytucji wprowadzi obowiązek płacenia składki zdrowotnej przez rolników? W końcu, jeśli obywatel płacący podatki musi zapłacić składkę, a rolnik nie – i obydwaj korzystają z takich samych świadczeń – to podatnik jest DYSKRYMINOWANY! Bo musi płacić za coś, co rolnik ma ZA DARMO! Gdzie orzeczenie TK w tej sprawie?????
    Czy rząd ma zamiar uporządkować system emerytalny? Bo nie wiem, jaka armia tzw. młodych może zapracować na emerytury górników, rolników, służb mundurowych i kogo tam jeszcze! Rodzenie przez kobiety pięcioraczków też nic nie da przy takim paranoicznym obciążeniu. A ZUS już pożycza na wypłatę emerytur. Nasi politycy nie mają czasu na naprawę państwa, na wprowadzenie w życie postanowień par. 32 Konstytucji. Muszą „iść” na wojnę, muszą igrać z losem znajdując czas na spotkania w podejrzanym towarzystwie…. A na dodatek- chyba dla kpin – chcą podpisania tzw. Traktatu Lizbońskiego. Mają zamiar go przestrzegać, czy to będzie kolejny papierek dla ozdoby?

    Ocena komentarza: 2
  3. hen pisze:

    Po pierwsze: czy przypadkiem KAŻDA opozycja w ostatnich 20 latach istnienia najjaśniejszej nie opowiadała, jak to obniżenie podatków znacząco wpłynie na przeniesienie działań gospodarczych z szarej strefy (albo i czarnej) do tej legalnej? Czy przy okazji nie tłumaczyła też, że KAŻDE podniesienie podatków to niebezpieczeństwo ucieczki przedsiębiorców do strefy nielegalnej? Czy krytyka podobnego stanowiska przedstawiciela rządu nie jest przypadkiem skrajnym kabotyństwem ze strony opozycji?

    Po drugie: Jeśli ktokolwiek myślący wierzy w obietnice składane przez kogokolwiek w okresie przedwyborczym (a w Najjaśniejszej okres ten obejmuje co najmniej trzy lata przed wyborami) to zaliczyć go należy do kategorii „myślących inaczej” i podpowiedzieć adres najbliższej placówki zajmujących się tzw. „zdrowiem psychicznym”.

    Po trzecie: Jeżeli komukolwiek wydaje się, że po wygranych wyborach zajmie się rządzeniem i wprowadzaniem w życie swoich pomysłów przeciwnych woli rzeczywistego rządzącego, czyli PIENIĄDZA. to powinien towarzyszyć bohaterowi „Po drugie”.

    Ocena komentarza: 0
    • ewa pisze:

      Do „Hen” – dziękuję za oświecenie. Tyle, że nie przestrzeganie Konstytucji może odbić się czkawką w długim okresie, jeśli jakiś upierdliwy podatnik pozwie państwo za dyskryminację w sprawie składek na służbę zdrowia, rozpatrzy to sąd niepolski i zostanie stworzony precedens, w myśl którego państwo będzie zmuszone zwrócić składki zdrowotne obywatelowi. To raz. Po drugie – cyniczne, lubo prawdziwe jest zdanie o dotyczące wiary w obietnice wyborcze. Stąd stawiam pytanie – po co sejm, po co wybory? Przecież to kosztuje! I płacą obywatele. Z innej strony – jaką trzeba mieć mordę (nie powiem twarz), żeby patrzeć ludziom w oczy kpiąc ze złożonych obietnic wyborczych. Chociaż, przykład P. Sawickiej (..” mówił, jak podobały mu się moje kręcone włosy”…) pokazuje jakość osób reprezentujących nas w parlamencie….. Po trzecie – odniesienie do władcy PIENIĄDZA jest celne – w końcu pieniądz decyduje o tym, że NFZ pada, tak, jak wkrótce padnie ZUS. I co wtedy zrobią komedianci, w których obietnice programowo nie należy wierzyć??

      Ocena komentarza: 0
  4. ewa pisze:

    Do „Hen” – no i nie mogę się powstrzymać od śmiechu słuchając dzisiejszego przemówienia P. Tuska do PO-wców w kontekście Twoich uwag o przedwyborczych obietnicach. Toż to komedia – o standardach (ciekawe, jakie standardy mają radni miasta z PO?) i zaufaniu, cha, cha, cha…. Czyż politycy nie są śmieszni? Ciekawe tylko, co zrobią, jeśli ludzie II kategorii w tym państwie, czyli podatnicy dojrzeją i pójdą załatwiać przestrzeganie Konstytucji pod Sejm, tak, jak górnicy swego czasu w sprawie emerytur?????

    Ocena komentarza: 0
Będziemy zobowiązani za pozostawienie komentarza. Obok wypowiedzi możesz umieścić swój wizerunek. W tym celu powinieneś utworzyć konto w serwisie Gravatar.
Dziękujemy!

Bottom