Top

Wicie, rozumicie

niedziela, 18 paź 2009. Autor: Kurier 

wezelNiezłe bajki opowiadają nam drogowcy. Z największą powagą twierdzą, że za cztery lata pojedziemy nową, południową obwodnicą Olsztyna. Jeśli popatrzeć na prezentację przygotowana przez bajkopisarzy, to Czerwony Kapturek wymięka. Prawie 30 kilometrów autostrady i ponad 90 km dróg dojazdowych. Trasa zaczynałaby się w Kudypach i wylatywała w rejonie Wójtowa, po wschodniej stronie Olsztyna. Po drodze byłoby kilka węzłów ślimakowych, 33 mosty i przepusty. Most nad Łyną miałby 200 m długości, a nad tzw. Bagnem Klebarskim ponad 300 metrów. Most nad trasą do Warszawy, w Tomaszkowie, miałby konstrukcję łukową. Wszystko za jedyne 600 mln zł. Pomijając już fakt, że ktoś tu mocno nie doszacował wydatków, to przy takiej wydajności, jaką mają polscy drogowcy, zbudowanie autostrady pod Olsztynem jest nierealne.

Wystarczy popatrzeć jak drogowcy walczą z „szesnastką” lub „siódemką”. Twierdzą, że na mistrzostwa Europy w 2012 roku odpicują „siódemkę” od Warszawy do Gdańska, ale ze źródeł dobrze poinformowanych wiemy, że tak nie będzie. Drogowcy przebimbali ostatnie dwa lata, a to, co wykarczowali wzdłuż „siódemki” w okolicach Nidzicy, zdążyło już odrosnąć. W ostatnich dwóch latach nie zbudowali tam nawet kilometra nowej drogi. Drugi pas „siódemki” z Warszawy do Płońska ciągnęli ze 20 lat. Tu i tam drogowcy szepczą, że zapowiadanych autostrad na mistrzostwa nie będzie. Bo i po co – uzasadniają. Nie ma co się śpieszyć, impreza trwa zaledwie dwa tygodnie. W przemieszczaniu się ludzi mamy duże doświadczenie, związane choćby z przyjazdami papieża do Polski. Damy radę – mówią, przygotowując zawczasu wymówkę.

Skoro tak, to po co pod Olsztynem powielać autostradowe bajki? Obwodnica jest oczywiście potrzebna i jakieś pracę pewnie ruszą za rok, dwa, ale nikt nie da zgody, aby pójść na całość i budować cztery pasma ruchu, ślimaki i dziesiątki mostów. Scenariusz jest z góry wiadomy. Naopowiadamy bajek gawiedzi, a potem i tak zbudujemy zwyczajną drogę bez krawężników. Wytłumaczenie będzie jak zawsze: wicie, rozumicie. Nie ma pieniędzy, są inne ważne potrzeby drogowe. Po wyborach powiedzą: chcieliśmy zrobić wam dobrze, a wyszło jak zawsze…

Komentarze

3 komentarze do “Wicie, rozumicie”
  1. Ewa pisze:

    Przyjrzałam się demo obwodnicy. Zauważyłam, że od węzła Wójtowo jest drogowskaz na Bartoszyce. Z kolei miasto wmusza mieszkańcom ul. Sybiraków niby remont, a tak naprawdę przebudowę Sybiraków na ulicę czteropasmową. No więc pomyślmy- z obwodnicą północną jest problem (z powodu Dywit) – więc podejrzewam, że ruch tranzytowy na Bezledy będzie puszczony od węzła Wójtowo przez Towarową lub Lubelską na Limanowskiego i Sybiraków – i tak zostanie. Zresztą, każdy zamiar naszych władz należy uważnie rozważyć, bo nie ma co liczyć, że władze działają w interesie mieszkańców – raczej wbrew. Najlepszym dowodem jest brak zainteresowania władz sprawą niezgodnego z przepisami i zdrowym rozsądkiem ruchu ciężarówek PWiK po wąskich (mniej, niż 4 M!!!)ulicach Oficerskiej i Fałata. I teraz – ma być poszerzenie ulicy Sybiraków, poszerzenie Al. Wojska Polskiego – w teorii w celu poprawienia płynności ruchu (ja podejrzewam zwalenie mieszkańcom tranzytu na głowę), a tuż obok – na dojazdówce do wyremontowanej Al. WP – będzie funkcjonowała wbrew przepisom czterometrowa dróżka, po której będą zasuwały ciężarówy, mimo protestów mieszkańców ??? Tak sobie Pan Grzymowicz wyobraża miasto-ogród, czy coś w tym rodzaju?? Ja widzę, że w Olsztynie władze ciągle (od lat) mamią jakimiś planami cudów na kiju, a rzeczywiste problemy mieszkańców lekceważą ( w przypadku Oficerskiej od 16 lat!!!!). Chociaż, z drugiej strony – nie należy przejmować się planami władz, bo przekonałam się, że nawet podpis prezydenta miasta nic nie znaczy. I tak – P. Małkowski podpisał pismo, że remont chodników na Fałata i Oficerskiej będzie wpisany do planu remontów na 2006 – i nie był! A p.o. prezydenta – P. Głażewski podpisał, że w 2009 będzie przeprowadzony remont chodników tamże w niezbędnym zakresie. Mamy październik – za 2 i pół miesiąca napiszę, że i podpis P. Głażewskiego nic nie znaczy. Jeśli tak się stanie, to nie ma co się przejmować planami władz. Tyle, że trzeba te władze szybko zmienić, im szybciej, tym lepiej, bo szkoda czasu na dalszą degrengoladę Olsztyna.

    Ocena komentarza: 0
  2. ewa pisze:

    I jeszcze – porównajmy kilometry obwodnicy przez pola i ostateczny tranzyt od węzła Wójtowo przez miasto na Bezledy! Czyż nie jest to miasto Monty Phytona??

    Ocena komentarza: 0
  3. Położna Jola pisze:

    Param się czymś innym ale i moim skromnym zdaniem 600 baniek to chyba żart. Wielkość trzeba pomnożyć przynajmniej przez 4 chyba, że jest to suma w euro.

    Ocena komentarza: 5
Będziemy zobowiązani za pozostawienie komentarza. Obok wypowiedzi możesz umieścić swój wizerunek. W tym celu powinieneś utworzyć konto w serwisie Gravatar.
Dziękujemy!

Bottom