Podłączyć Szmita do wariografu
sobota, 6 lut 2010. Autor: Szatniarz
Jerzy Szmit, v-ce prezio Olsztyna nie przyznał się do winy przed mrągowskim sądem. Przypomnijmy, że chodziło o znaczne przekroczenie prędkości w Sorkwitach, wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, na skrzyżowaniu i na pasach. Szmit utrzymuje, że ciągłej nie przekroczył, przyznaje się jedynie do nadmiernej prędkości. Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom v-ce prezia. Szmit zapowiada apelację. Proponujemy, w tej sytuacji, podłączyć Szmita do wykrywacza kłamstw i zadać mu kilka pytań nie tylko w tej sprawie. Wariograf prawdę powie. Nie może być tak, że ktoś (Szmit lub policjanci) w tej sprawie kłamie. Proponujemy zadać Szmitowi np. takie pytania:
Czy przez Sorkwity jechałem służbowym samochodem (jeśli tak, to dochodzi seria podpytań)?
Czy uczestniczyłem w przestępstwie, które nie wyszło na jaw?
Czy przez Sorkwity jechałem prywatnym samochodem w godzinach pracy? (jeśli tak, to dochodzi seria podpytań)?
Czy brałem łapówkę lub inne nielegalne korzyści majątkowe?
Czy policjanci kłamią twierdząc, że w Sorkwitach przekroczyłem podwójną ciągłą?
Czy współpracowałem z organami represji PRL?
Czy znam kodeks drogowy?
Czy molestowałem seksualnie swoich współpracowników?
Czy obywatel karany w warunkach recydywy za piractwo drogowe powinien sprawować urząd v-ce prezydenta?
Proponujemy Szmita podłączyć do wariografu nie bez powodu. W listopadzie 2006 r. Szmit startując bez powodzenia w wyborach na prezydenta Olsztyna (przegrał z Małkowskim) zaproponował użycie wykrywacza kłamstw do sprawdzenia prawdomówności kandydatów do prezydentury. Do wariografu obok Szmita przypięli się wtedy (hi, hi, hi…) Janusz Lorenz i Bogusław Owoc. Podłączeni do wariografu mieli odpowiedzieć ma pytania: 1 Czy uczestniczyłem w przestępstwie, które nie wyszło na jaw? 2 Czy brałem łapówkę lub inne nielegalne korzyści majątkowe? 3 Czy współpracowałem z organami represji PRL? 4 Czy molestowałem seksualnie swoich współpracowników?







dobre, hehehe
ten portal to jest po prostu dramat, beznadzieja pocalosci, nie ma tu po co zagladac, strata czasu
A Bubu zadałby takie pytania:
- Czy jestem związany z jakąkolwiek firma zajmującą się składowaniem odpadów w województwie ?
- Czy działam wbrew interesom miasta i mieszkańców?
- Czy zależy mi na mieszkańcach Olsztyna czy tylko na mojej „karierze”?
A może lepiej nie, bo biedaka prund by zabił