Po nas choćby potop
środa, 24 mar 2010. Autor: Kasjer
Po unijnej kasie czuć, że idą wybory. Najlepiej widać to po kalendarzu konkursów unijnych ułożonym przez Urząd Marszałkowski w Olsztynie. Wszystkie tegoroczne konkursy, a jest ich około 30, zostaną ogłoszone do końca maja (jeden konkurs 16 czerwca). Firmy zajmujące się sporządzaniem wniosków unijnych nie mogą się nadziwić skąd taka nieroztropność i już martwią się co będą robiły w drugiej połowie roku, kiedy to urzędy zamkną się na patyk. Teraz firmy te mają urwanie głowy, bo doszło do nadmiernej koncentracji konkursów, a w niektórych przypadkach nawet do swoistej paniki wśród przedsiębiorców, gdyż okazało się, że więcej pieniędzy na przedsiębiorczość nie będzie. Jeśli więc ktokolwiek chce w tym roku wyrwać unijną kasę musi się spieszyć. Od czerwca do niewiadomokiedy okazji nie będzie. W poprzednich latach konkursy były rozłożone w kalendarzu w miarę równomiernie i wszyscy wiedzieli na jakim wózku jadą. Teraz urzędnicy tłumaczą, że będzie lepiej, bo w wakacje i na jesieni będą mieli czas na spokojną ocenę wniosków.
Prawda jest inna i skrywana w gabinetach. Chodzi o to, aby jak najwięcej unijnej kasy rozdzielić jeszcze przed wyborami samorządowymi i nie dać następcom możliwości innego podziału pieniędzy. Demokracja jest brutalna i wcale nie musi wybrać na najwyższe stołki obecnego gabinetu, a trzeba pamiętać, że to właśnie zarząd województwa ma największy wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie konkursów. Z kalendarza wynika, że po zamknięciu konkursów muszą być one rozstrzygnięte po 115 dniach, czyli w okolicach września, najpóźniej października. A więc krótko przed wyborami. W trakcie kampanii wyborczej będą zapadać ważne finansowe decyzje, co w przypadku większych projektów samorządowych może być jej istotnym elementem. Odchodząca władza chce pozbawić następców wpływu na podział tegorocznej kasy unijnej. Zanim następcy okrzepną na stołkach też minie sporo czasu i kolejne konkursy zaplanują dopiero gdzieś na wiosnę przyszłego roku. Czeka nas więc prawie roczna przerwa konkursowa i to tylko dlatego, że po drodze są wybory…






głupoty. im szybciej sa konkursy tym szybciej dostanę forsę. proste. składałem w zeszłym roku i wniosek odpadł. teraz papiery mam już gotowe. i tak sie to wszystko wlecze
Oczekuje równie wielkiego twego entuzjazmu po kolejnym rozdaniu gdy oczekiwana kas znów przejdzie ci obok nosa… Jak to mówią nie dla psa kiełbasa
Życzę ci jednak abym się mylił, wiec kiedy termin twego konkursu, kiedy napiszesz?
drogi oj oj, jak masz pomysł to nie liczy się termin konkursu. co za różnica wiosna czy lato. ale „złej baletnicy …”
drogi oj oj, jak masz pomysł to nie liczy się termin konkursu. co za różnica wiosna czy lato. ale „złej baletnicy …”
„im szybciej konkursy tym szybciej kasa” – no panie no – nie jesteś sam na tym świecie – masa przedsiębiorców chce startować i wcale gotowych wniosków nie mają – ty odpadłes wczesniej – wniosek tylko poprawisz i wsio – inni byli przygotowani np na temrminy wrzesniowe – a tu DUPA – nie ma terminów.
mój wniosek o dofinansowanie odpadł, ktoś się chyba „doktoryzował” wymyślając powody (10 na 10) dla, których wniosek nie może przejść; przeczytałem pierwszy punkt i stwierdziłem, że ekspert (skąd ich biorą, z UW?) nie zrozumiał podstaw pomysłu a uważam, że napisałem jasno, i na tym niezrozumieniu zbudował całe swoje odmowne rozumowanie;
odwoływać się czy nie?
odwoływać jesli masz takie prawo. oni są świadomi tego że mogą błędy popełniac – trzeba im grzecznie wskazać gdzie to może się udać.
dzięki za radę ale niestety, pokpiłem sprawę, minął termin 14 dni, najpierw poleżało na poczcie, potem na biurku a potem już nie miałem siły; może to dobrze, bo by nie było siły na projekt
może jesienią?