Top

Rodzinka w poselskim biurze

poniedziałek, 14 kwi 2008. Autor: Kasjer 

Do kancelarii Sejmu wpłynęło zawiadomienie poseł Lidii Staroń (Platforma Obywatelska) o  nowym, społecznym współpracowniku biura. Społecznym asystentem posłanki została jej 22-letnia córka Ewa. Jak wynika ze zgłoszenia, córka jest studentką bliżej nieokreślonej uczelni. Skądinąd wiadomo, że Ewa Staroń obskoczyła już kilka kierunków, nigdzie nie zagrzewając miejsca na dłużej. Mając w pamięci kłopoty Zyty Gilowskiej, która za zatrudnienie w swoim biurze synowej, z hukiem wyleciała z partii (wtedy Platformy Obywatelskiej), zajrzeliśmy w przepisy czy córka posłanki może być społecznym asystentem. Odpowiednie zarządzenie marszałka Sejmu definiuje członka rodziny. Jest nim „osoba pozostająca z posłem w związku małżeńskim, w stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa w linii prostej, pokrewieństwa lub powinowactwa w linii bocznej do drugiego stopnia…” A więc córka – jak odkrywczo stwierdza marszałek – członkiem rodziny jest. To samo zarządzenie marszałka stwierdza, że z ryczałtu, jaki otrzymuje poseł „nie mogą być finansowane zobowiązania wynikające z umów zawieranych przez posła z członkiem rodziny”. Formalnie więc wszystko wydaje się być w porządku, bo społeczny asystent wynagrodzenia nie pobiera, choć z pewnością zwrot kosztów swojej działalności otrzymuje. Trudno sobie bowiem wyobrazić, aby społeczny asystent przemieszczał się w sprawach poselskich i finansował paliwo ze skromnego stypendium. Naszym zdaniem, angażowanie członków rodziny w pracę biura poselskiego jest naginaniem prawa, faworyzowaniem krewnych, jak to jest w bananowych republikach, gdzie podobne zjawisko nazywa się nepotyzmem. Można sobie wyobrazić sytuację, gdy społecznymi asystentami są jeszcze bracia, mąż, synowie i ich małżonki – słowem klan rodzinny, który „społecznie” wspiera się nawzajem…

Komentarze

8 komentarzy do “Rodzinka w poselskim biurze”
  1. Krysia pisze:

    A tka niby Lidia czysta!!! chyba tak samo jak Czesiu!!

    Ocena komentarza: 0
  2. joanna pisze:

    Jaka ta Staroń straszna na tym zdjęciu, teraz widać, jak mocno ją podretuszowali na tym plakacie wyborczym.

    Ocena komentarza: 0
  3. Henia pisze:

    Lidzia szaleje
    http://www.rp.pl/artykul/121710.html

    Ocena komentarza: 0
  4. koba pisze:

    Brzydka, nadaje sie na prezydenta Olsztyna.

    Ocena komentarza: 0
  5. ddd pisze:

    Jak widać pod latarnia najciemniej. Az strach pomyśleć co będzie jak córcia skończy już jakieś studia…

    Ocena komentarza: 0
  6. Krysia pisze:

    Dziś komisja zawiesiła Lidzie w prawach członka klubu PO. Jak tylko sprawdzą jej ciemne sprawki (co zamierzają zrobić), to jestem przekonana, że Lidzia wyleci z PO z hukiem.

    Ocena komentarza: 0
  7. renifer pisze:

    Lidia faktycznie niezbyt urodziwa na zdjęciu,ale to nie jej wina.Jej wina jest gdzie indziej,bo naraziła się swoim towarzyszom partyjnym umieszczając w układzie olsztyńskim prof.Góreckiego,Sycza,Cichonia,Protasa,a nawet samego szefa Rybickiego!!!Kto przebaczy taką niesubordynację.Lidia płynie,Lidia tonie, Lidia się pogrąża,już tylko czubek głowy jasnej jak len polski (cóż, że farbowany?) jej wystaje.Nikt nie poda jej pomocnej dłoni, a jeszcze wepchnie butem w toń błękitną jak jej oczy.Nie pomoże jej nawet tłumaczenie,że zrobiła porządek w dwóch spółdzielniach mieszkaniowych.Kto za nią stoi?Wszyscy?Czyli nikt… No,może mąż,ale go nie znam i nie wiem,czy jest w stanie…

    Ocena komentarza: 0
  8. z boku pisze:

    To początek końca Lidzii, tylko ona jeszcze o tym nie wie.

    Ocena komentarza: 0
Będziemy zobowiązani za pozostawienie komentarza. Obok wypowiedzi możesz umieścić swój wizerunek. W tym celu powinieneś utworzyć konto w serwisie Gravatar.
Dziękujemy!

Bottom