Komisarz w Platformie
poniedziałek, 26 kwi 2010. Autor: Kelner
Wiele wskazuje na to, że do olsztyńskiej Platformy wkroczy komisarz. Zabiegają o to w centrali partii posłanki Bublewicz i Staroń, które nie bez racji twierdzą, że także podczas powtórnych wyborów przewodniczącego (wygrał Jan Tandyrak) w miejskiej komórce partii, doszło do nieprawidłowości. Bałagan podczas powtórzonych wyborów podobno był jeszcze większy niż za pierwszym razem. Komisarz partyjny miałby wyczyścić papiery, uporządkować kartotekę, tak, by podczas następnych głosowań nie było martwych dusz, pociotków i desantu urzędników z Urzędu Marszałkowskiego. Swoją drogą to powinno się w jakiś sposób odpartyjnić olsztyńskie urzędy. Nie jest bowiem tajemnicą, że karierę urzędniczą można dzisiaj zrobić tylko z legitymacją partyjną. W olsztyńskim Urzędzie Marszałkowskim, w tym momencie, z legitymacją PO. Partyjniactwo przekłada się na inne instytucje. Jeśli nie jesteś z nami – czytaj w Platformie – jesteś przeciwko nam. Kolor legitymacji jest ważniejszy od wiedzy, doświadczenia, umiejętności. Liczy się BMW – czyli Bierny, Mierny, ale Wierny.







co za bzdury, Staroń juz w olsztynie nie istnieje a po wyborach dostanie tylko gwóźdź do trumny.
Tylko dzięki poseł Staroń jeszcze nasz region ma szansę na zaistnienie w Warszawie. Jedyny skuteczny poseł, powinniśmy jej podziękować!
…chyba tylko za to, że Lidzia tak umiejętnie umie wszystkich ogłupiać i załatwiać swoje grube interesy….
Mam nadzieję, że ktosik odpowie karnie za oszczerstwa rzucane publicznie.