Top

Lumpeksy, ciucholandy, szmateksy…

sobota, 15 maj 2010. Autor: NewsBar 

Studenci licznie przebywający w Olsztynie na wiele sposobów wpływają na obraz miasta akademickiego. Są zazwyczaj bez grosza w kieszeni, ale pełni są młodzieńczej fantazji. Lumpeksy, ciucholandy, szmateksy… Parę lat temu zaopatrywali się tu jedynie najubożsi. Dziś są stałym punktem na shoppingowej mapie prawdziwych fashion victim. Od jakiegoś czasu śmiało możemy mówić o prawdziwym „boomie” na szmateksy. Odwiedzają je przedstawiciele każdej grupy wiekowej, każdego środowiska i każdej subkultury. Zaopatrują się tu tak naprawdę wszyscy nawet jeśli otwarcie się do tego nie przyznają… Studenci poszukują tu garderoby nie tylko na Kortowiadę.

Spacerując zatłoczonymi uliczkami naszego miasta na każdym kroku możemy spotkać sklepy z odzieżą na wagę. Stały się one równie popularne i powszednie jak zakłady fryzjerskie, gabinety kosmetyczne czy solaria. Gdzie się nie obejrzysz tam widnieje szyld z napisem: „Tania odzież”! W dzisiejszych lumpeksach możemy znaleźć wszystko. Są spodnie, spodenki, sukienki, koszule, koszulki, bielizna, koszule, buty i wszelkiego rodzaju dodatki. Każdy z nas znajdzie coś dla siebie (dla facetów są „resoraki”). Nigdzie nie znajdziecie tak różnorodnego asortymentu!

W odzieżowych rajach możemy znaleźć coś modnego i oryginalnego za niewielkie pieniądze (dla studenta dorabiającego na „kasie” w hipermarkecie to istotny argument). To doskonała alternatywa dla ludzi nie tylko oszczędnych, ale i tych, którzy uwielbiają posiadać coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Jeśli lubisz wyróżniać się z tłumu lumpeks to jest coś właśnie dla Ciebie. Lumpeksy to nie tylko niezwykła taniocha, ale mogę zagwarantować nie lada emocje. Już samo otwarcie w dni promocyjne to fascynujące i …. zabawne przeżycie. Każdego łowcę ogarnia wielka euforia, gdy zdoła upolować jakiś fajny ciuszek, zwłaszcza w dni promocji, gdy cena za kg, bądź 1 rzecz to tylko 3 zł. Wyobraźcie sobie buty lub bluzkę, która marzy wam się od dawna, aż tu nagle trafia się taka okazja! Za 3 zł! A no właśnie, bo w lumpeksach tak bywa, że gdy tzw. „nowa dostawa” to i ceny nieco wyższe, ale oczywiście najczęściej w granicach 10-20 zł. Zatem, gdy nie musimy liczyć się za bardzo z groszem, to polecam te dni. Nie ma wtedy takiego dużego tłoku, a wybór znacznie większy. Na pewno nie pożałujecie bo i tak zapłacicie za to mniej niż w sklepie. A z upływem tygodnia rabat rośnie. -30%, -50%, a nawet -70%. Najniższe ceny są zazwyczaj ostatniego dnia i co prawda część towaru znika, ale nawet największy dusigrosz może trafić na nie lada gratkę.

W sieci odnajdziecie bez trudu całe mnóstwo forów internetowych poświęconych szmateksom na których, „lumpeksiary” dzielą się zdobyczami i wymieniają łupami. Szmateksy maja więc i wymiar internetowo-społecznościowy. Niepowtarzalna okazją są marki ekskluzywne. W lumpeksach możemy znaleźć nie przesadzając wszystkie światowe firmy: Hilfiger, Lacoste, Zara, a także Nike, Adidas, River Island i wiele, wiele innych. Pamiętajcie, że nie musisz się ograniczać! Jeśli sklepowy asortyment was nie satysfakcjonuje i wydaje się zbyt powszedni, koniecznie wybierzcie się do second-hand’u. Być może uda Ci się wyszperać jakąś rzecz dla siebie. Coś czego nie znajdziesz na żadnej sklepowej półce i coś co doskonale uzupełni Twój dotychczasowy ubiór nadając mu niepowtarzalnego wyglądu. Pamiętaj, że zaopatrywanie się w ciucholandach to żaden wstyd. Do entuzjastów tanich i modnych zakupów należy wielu przedstawicieli zarówno polskich jak i światowych gwiazd. Celebryci w pełni popierają modę na lumpeksy.

No i jeszcze coś, kupując rzeczy używane, przyczyniamy się do powtórnego wykorzystania rzeczy i wydłużenia ich okresu użytkowania, co w konsekwencji wpływa na mniejsze obciążenie naszej planety konsumpcją, czyli mniejszym zużyciem surowców i energii, mniejszą produkcją śmieci i mniejszą emisją dwutlenku węgla do atmosfery. Ciuchlandy są wyrazem rozsądku w konsumpcji. Nie wszystko jest banalne, co się takim wydaje na pierwszy rzut oka.

Karolina Przychodzeń

Komentarze

8 komentarzy do “Lumpeksy, ciucholandy, szmateksy…”
  1. netoperek pisze:

    O czym jest ten tekst? Wata do wypełnienia miejsca? W gazetach takie teksty zatykają wolne szpalty. Może, tak jak to było za PRL, zajmijcie się nieuczciwymi kelnerami? Tak „odważnie” im dokopcie?

    Ocena komentarza: 2
  2. Żeby wiedzieć o czym jest teskt, to trzeba przeczytać cały a nie ograniczać się od trzech słów z tytułu. Tekst jest o wpływie studentów na obraz miasta i spoćb konsupcji.

    Netoperku, jeśli brakuje Ci ambitnych tekstów – to napisz :) . Opowiedz, o tym co jest ważne i nie jest o kelnerach w PRLu. Może być tekst odważny. Gdyby Redakcja nie chciała zamieścić, to wpisuj w „komentarzach”.

    Ocena komentarza: 4
  3. PJ pisze:

    Tekst jest o tym, że ciucholandy „ocieplają” wydatki, rozwijają fantazję, ale też przywyczajaja do trudno przyjmowanego w Polsce obowiązku pamiętania o tym, by wykorzystanej rzeczy bezmyślnie nie wyrzucać, lecz włączać w nowy obieg. Ciucholand jest nowym obiegiem rzeczy komus zbędnych, a perzydatnym nadal – np. mnie. Do autora, który nazwał tekst „watą” powiedziałabym tak: o tym samym można napisać albo bardziej uczenie (jak np. pisze prof. Czachorowski) lub dowcipniej (jakby np. napisał satyryk). Ale byłoby to wyśrubowane wymaganie formy, zbyt duże jak na newsbar.

    Ocena komentarza: 2
  4. pszczoła pisze:

    plagiat. Cała praca skopiowana z neta.

    Ocena komentarza: 1
  5. nemo pisze:

    czy możesz podać źródło – link?

    Ocena komentarza: 3
  6. manzurka pisze:

    A ha! Jeśli autorka powyższego tekstu, czyli Karolina Przychodzeń, jest także autorem dwóch pozostałych wpisów pod w/w linkiem to OK. Ale jeśli nie, to niech się wytłumaczy z plagiatu.

    Ocena komentarza: 0
  7. oleole pisze:

    Super, ja uwielbiam chucholandy, za grosze można siętam świetnie ubrać, a nie wydawaćkrocie w sieciówkach… Jeśli nie mam ochoty ochoty iść do sklepu w necie można znaleźć dużo szmateków online. Ja polecam gabciuch.pl, gdzie rzeczy chyba są a ameryki, bo bardzo dużo trzeczy mają z GAPa czy Abercrombie. Polecam wszystkim coiucholandy! To sklepy dla wszystkich, a nie tylko -jak niektórzy myślą- dla biedoty…

    Ocena komentarza: 0
Będziemy zobowiązani za pozostawienie komentarza. Obok wypowiedzi możesz umieścić swój wizerunek. W tym celu powinieneś utworzyć konto w serwisie Gravatar.
Dziękujemy!

Bottom