Top

Sami sobie zbudujemy lotnisko

czwartek, 17 lip 2008. Autor: Barman 

O tym, że Warmia i Mazury mają ogromny potencjał turystyczny – wiadomo, ale aby go wykorzystać trzeba tu najpierw dojechać lub dolecieć. Na razie tylko lata lecą, a w komunikacji i awiacji nic konkretnego się nie dzieje. Poszerzenie jednej drogi na odcinku kilkudziesięciu kilometrów przypomina cerowanie dziurawej skarpetki: chodzić w niej można, ale wstyd się pokazać. O lokalnym lotnisku władza mówi już z dziesięć lat. Przepychają się między biurkami przemądrzali twierdząc, że powinno być tak i tak, a w rzeczywistości nic nie robią. Lewusy, bo tylko tak można nazwać władzę, która nie potrafi zrealizować tego, co obiecuje. Prywatny kapitał to widzi i wnerwia się, bo w biznesie czas to pieniądz. W administracji też, tyle, że tam wygląda to trochę inaczej; im dłużej rozwiązuje się problem, tym lepiej – dłużej można trwać na stanowisku i pobierać pobory. Pozornie nawet ładnie to wygląda, gdyż odkładanie w czasie realizacji obietnic może wskazywać na piętrzące się trudności i urobienie po łokcie. Zupełnie jak na budowie, gdzie zapiernicz taki, że nie ma kiedy taczki załadować.

Więc prywatny kapitał się wnerwia i buduje ośrodki wypoczynkowe z własnymi lotniskami lub lądowiskami. Nie ma sensu czekać na autostrady lub przebudzenie Szyman. Na przykład spółka Arna z Warszawy realizuje projekt Mazury Residence Airpark & Marina. Jak przystało na panującą modę, projekt ładnie się nazywa, ale i ładnie będzie kosztować. Na 165 ha nad jeziorem Niegocin, koło Giżycka, powstanie 140 całorocznych domów o wysokim standardzie (na zdjęciu) z prywatnym lotniskiem dla samolotów turystycznych. Inwestor planuje też dwie przystanie jachtowe (jedna na wyłączność mieszkańców), hotel, restaurację, korty tenisowe, pole golfowe. Projekt łączący domy o wysokim standardzie z prywatnym lotniskiem jest pierwszym tego typu w Polsce. Pierwszych sześć domów (o powierzchni 200 – 350 mkw) zostanie oddanych do użytku jesienią 2008 roku. Ciekawskich informujemy, że cena metra kwadratowego domów stojących na działkach o powierzchni 5 tys. mkw. wynosi 4,5 tys. zł. Bez miliona w portfelu do inwestycji nie podchodź.

Mazury mają masę walorów i ogromny potencjał biznesowy o czym świadczyć może niedawna decyzja reżysera Jerzego Skolimowskiego, który zostawił dom na Malibu, ciepłe plaże na Pacyfiku i w okolicach Szczytna kupił leśniczówkę. 70-letni reżyser zamierza mieszkać w lesie przez cały rok, co najwyżej wyskakując na chwilę na festiwal do Cannes. Tylko jak on dojedzie na warszawskie Okęcie?

Komentarze

1 komentarz do “Sami sobie zbudujemy lotnisko”
  1. -0- pisze:

    A planują wprowadzić jakieś limity? Po ile domów można kupić na osobę?

    Ocena komentarza: 0
Będziemy zobowiązani za pozostawienie komentarza. Obok wypowiedzi możesz umieścić swój wizerunek. W tym celu powinieneś utworzyć konto w serwisie Gravatar.
Dziękujemy!

Bottom