Kazimierz Brakoniecki

 

Dwie przełamane kolumny króla Zygmunta Wazy –

który był królem szwedzkim polskim a chciał być i ruskim –

spoczywają obok siebie na zamkowym placu

Pierwsza –  marmur polski z początku XVII wieku

druga granitowa –  rozstrzelana przez Niemców w 1944

Stoi podniesiony z bruku stolicy król Zygmunt III

na nowej kolumnie z epoki socjalizmu i marznie.

 

A co by się stało gdyby został moskiewskim carem?

Wszyscy byśmy zlodowacieli a później by nas zjedli

nawet woda święcona lana na armaty by nie pomogła

wyparowałaby szybko z ostrzem przyłożonym do głowy.

 

Podjeżdża mikrobus z napisem MKS Narew Ostrołęka

energicznie wysiadają z niego czarni zawodnicy

w kolorowych czapkach i pokazują sobie kolumnę

która taka jest historiozoficznie twarda i harda.

 

Myślę że za 50 lat kolumna posłuży

do koszykówki Chińczykom albo Afrykanom

którzy wyniosłemu królowi dadzą kosza

a nam ofiarują pracę w mauzoleom klęski.