Tadeusz Prusiński

Poprzedni
Następny

Siła Tarasa

 

Wywieźli ich i całą wieś pod koniec maja czterdziestego siódmego. I nie wolno było wracać. Ale w sześćdziesiątym drugim roku pojechał pierwszy raz. Śledzili go oczywiście. Wylegitymował się, że pracuje w PKS-ie, ma urlop i jako turysta zwiedza Ulucz. Zrobił wtedy zdjęcia ruin ich piwnicy, którą przed laty wywalono granatem… O, to są resztki fundamentów. A to jest ich sad – tu grusza, tu jabłoń, te dwie to czereśnie. Zdziczałe od dawna. A to śliwy, rosły pod oknem.

W teczkach leżą spisane własnoręcznie z oryginałów kopie wspomnień mieszkańców dawnego Ulucza

Inżynier mechanik Wasyl Czarnecki, rocznik 1939, takich fotografii w swoim domu w Łęgajnach pod Olsztynem trzyma stosy. Nie mieszczą się w pudełkach. Z wyjazdów w ostatnich latach ma filmy wideo. W teczkach leżą spisane własnoręcznie z oryginałów kopie wspomnień mieszkańców dawnego Ulucza. Są też bruliony z notatkami.

Wszystko to niby on spisywał, gdy ludzie mu opowiadali. Ale właściwie są to ich listy, kierowane do niego na jego prośbę. Dochodziły przez kogoś. Ludzie na przykład do cerkwi przyjeżdżali i przez kogoś te listy jemu dawali.

Jest też mapa Ulucza, który istniał do 28 kwietnia 1947 roku. Tworzył ją sam, kiedy jeszcze był ścigany. Dziesięć lat temu nawet przesłuchiwali go w tej sprawie. – Znalazłem wszystkich wysiedlonych, gdziekolwiek mieszkali – mówi i rozkłada na wersalce płachtę papieru z legendą „Ulucz 1939 r.”. Ze sztabową dokładnością zaznaczył na niej drogi, mosty, cerkwie, kapliczki, cmentarze, rzeki, potoki, bagna, domy, studnie, podziemia, młyny wodne, stawy, wąwozy, wierzchołki, warstwice.

Z boku mapy przytwierdzona jest mniejsza płachta – ze spisem wszystkich rodzin. Trzy rzędy nazwisk. 341 numerów.

Z tego jeżdżenia Czarneckiego wzięło się jeszcze kilkadziesiąt stron o Uluczu w naukowych książkach o losach Ukraińców.

Ulucz leży między Sanokiem i Birczą. Do 1946 roku był wielką wsią, dwa i pół tysiąca ludzi w niej mieszkało. Ciągnął się sześć kilometrów i dzielił na Krajniki, Kuty, Dołów. Czarneccy mieszkali na Krajnikach, na przedłużeniu siodła między wzgórzami Dziwino i Siodło. W połowie Ulucza, na wzgórzu Dubnik stała drewniana cerkiew. Za Dubnikiem druga, którą w 1926 roku budował m. in. ojciec Wasyla, cieśla.

Dzisiaj trzy czwarte tego, co odtworzył na mapie inżynier Czarnecki, nie istnieje. Teraz Ulucz jest skurczony – od mostu na Ponykwie, wpadającej zaraz za nim do Sanu, do mostu na Borownicy, która półtora kilometra dalej też wpada do tej rzeki. W sumie, kilkanaście domostw, wybudowanych w latach sześćdziesiątych. Przy Borownicy baraki, postawione przez PGR, którego już nie ma. A po drugiej stronie rzeki tylko cerkiew na Dubniku. Dalej – chaszcze. I wszędzie bezrobocie.

Poprzedni
Następny

NAPISZ ODPOWIEDŹ - wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji.

Wprowadź swój komentarz
Proszę podać swoje imię