bekker zurek 5 1536x1024 Żurek zapowiada deser

Na spotkaniu z uczestnikami Campusu Polska 2026 minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odpowiadał na pytania dotyczące rozliczania afer porzedniej władzy, Trybunału Konstytucyjnego itp.

– Wydaje mi się, że najgorsze co nas, demokratów spotkało to fakt, że przepaliliśmy zapał wygranych wyborów. Była taka wiara absolutna – teraz widzę błędna – że zrobimy wszystko o aptekarsku, powoli, na raty, że mamy dużo czasu. – mówił Waldemar Żurek – Była też nadzieja, że wygramy wybory prezydenckie… Czas uciekał. Ja przyszedłem w momencie, kiedy wielu prokuratorów, wielu sędziów było rzeczywiście zrezygnowanych uważając, że teraz to nie zreformujemy już nic, że każda ustawa, którą zaproponujemy, będzie wetowana. Tak jak kiedyś przez Andrzeja Dudę, tak teraz przez obecnego prezydenta. W tej sytuacji musimy więc szukać takich prawnych rozwiązań, które są dopuszczalne w myśl naszej Konstytucji i prawa europejskiego, nawet jeśli czasem są fortelami. Tak się nam udało przywrócić Krajową Radę Sądownictwa.

– Trybunał Konstytucyjny. Tu też sytuacja wydawała się beznadzieja. To, że rządząca koalicja przekonała się do tego, że możemy odbudować Trybunał Konstytucyjny, to już jest sukces. Dziś mamy siódemkę sędziów, za chwilę demokratyczna większośc wybierze kolejnego który, zadecyduje o zdobyciu większości w zgromadzeniu sędziów Trybunału. To jest oczywiście bardzo misterna gra, którą prowadzimy codziennie, ale widzę perspektywę, że to się uda – mówił Waldemar  Żurek.

Zapytany z sali powiedział, że to właśnie osiągnięcie większości w zgromadzeniu, a nie wprowadzenie do TK osoby Macieja Berka, niedawnego ministra, da szansę odbudowy Trybunału. On sam bardzo wysoko ocenia prawnicze kwalifikacje Macieja Berka, jego zdaniem: “to jest człowiek z sędziowskim charakterem”. Jednocześnie Waldemar Żurek opowiedział się przeciwko propozycjom siłowego rozwiązania sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, faktu, że sędziowie wiele miesięcy temu  wybrani przez Sejm, ciągle nie są dopuszczani do orzekania.

Omawiając szeroko swoje działania minister sprawiedliwości, wyliczył liczne zmiany kadrowe jakie przeprowadził na stanowiskach prezesów sądów, rzeczników dyscyplinarnych itd. Pocieszał, że do wyborów jeszcze jest rok, zapowiedział deser, kolejne swoje działania jesienią. Powiedział też, że bardzo by chciał aby do końca kadencji była gotowa ustawa o rodzieleniu funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratura Generalnego. Taka była obietnica wyborcza koalicji, ale:

– Prokuratura jest teraz jak pacjent po ciężkiej chorobie, który wyjeżdża z OIOM-u, trafia na salę pośrednią i tam musi dojść do siebie, żeby go można było wypisać ze szpitala. Jakby go wypisać prosto z OIOM-u, to zaraz po wyjściu by się przewrócił. Przez osiem lat mieliśmy do czynienia z niszczeniem prokuratury: awansami, złym prawem, zastraszaniem, kupowaniem. Chcę, żeby prokuratura się wyleczyła, widzę dobre objawy.

Wśród uczestników Campusu zawsze jest wielu młodych prawników i studentów prawa. W Kortowie Minister Sprawiedliwości zachęcał ich do pracy w zawodach prawniczych. Pochwalił się  otwarciem w Gdańsku filii Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, zapowiedział też, że kolejna taka powstanie w Poznaniu.

bs

FOT. Materiały prasowe organizatrów