Władze miasta zamierzają sfinansować deficyt m.in. obligacjami, które wyemituje gmina.
Jedna rzecz jest zastanawiająca. Wpływy podatkowe firm działających w gminie i powiecie olsztyńskim są o około 40 proc. mniejsze w stosunku do prognoz Ministerstwa Finansów. Jeszcze gorzej ma być w 2018 roku. Miasto planowało dochody w tym roku na poziomie 15 mln zł, a będzie ich 12,5 mln zł. Tymczasem w przyszłym roku mają wynieść zaledwie 6 mln zł. Rządowa propaganda głosi o świetnej sytuacji budżetowej państwa, wzroście PKB o ponad 4 proc., a wpływy do kasy samorządów maleją…
Obejrzyj slajdy z informacjami nt. przyszłorocznego budżetu Olsztyna


































