Prezydent Karol Nawrocki czekał, aż Wołodymyr Zełenski się wycofa i przeprosi za UPA oraz Wołyń, ale się nie doczekał. Orły białe wracają więc do Polski. Całym stadem, bo śladem Zełenskiego swoje polskie ordery zwraca kilku jego ważnych ministrów i ambasadorów. A także, solidarnie wszyscy poprzedni prezydenci wolnej Ukrainy.

Jeśli polsko-ukraiński dialog dalej ma się toczyć w tym tonie w drugą stronę powinny polecieć ukraińskie odznaczenia polskich prezydentów. Order Księcia Jarosława Mądrego mają i Wałęsa, i Kwaśniewski, i Komorowski. Za życia otrzymał go również śp. prezydent Lech Kaczyński (jego brat też ma ten order) a na koniec Andrzej Duda. Prezydent Nawrocki ukraińskiego odznaczenia jeszcze nie dostał i chyba na żadne już nie zasłuży. Ani na gwiazdę, ani na łańcuch.

Zasada “kto daje i odbiera…” znana jest od wieków. Grający o sondażowe słupki politycy o niej zapomnieli. Gdy więc dyplomacja nakazywałaby zawieszenie broni w sprawie Wołynia – przynajmniej na czas, kiedy na Ukrainę spadają rosyjskie rakiety – nasi “prawdziwi patrioci” honorowo zacisnęli usta i wracają do krwawej historii sprzed ponad osiemdziesięciu lat. Już widać tego skutek. I w Paryżu i w Londynie wolą rozmawiać z Ukrainą i o Ukrainie bez Polski.

Ukraina jest większym krajem niż Polska, swoich bohaterów wybiera sama, a w piątym roku wojny z Rosją powoli zaczyna wygrywać. Już nie błaga o parę czołgów i armat, już nie szuka schronienia dla milionów uchodźców. Polacy przyjęli ich kiedyś bezinteresownie. Dużo zawdzięczamy Ukraińcom, którzy w Polsce zostali, tutaj mieszkają i pracują. Co nas napadło, żeby im teraz wystawiać rachunek?

Zasada “kto daje i odbiera…” znana jest od wieków. Grający o sondażowe słupki politycy o niej zapomnieli. Gdy więc dyplomacja nakazywałaby zawieszenie broni w sprawie Wołynia – przynajmniej na czas, kiedy na Ukrainę spadają rosyjskie rakiety – nasi “prawdziwi patrioci” honorowo zacisnęli usta i wracają do krwawej historii sprzed ponad osiemdziesięciu lat. Już widać tego skutek. I w Paryżu i w Londynie wolą rozmawiać z Ukrainą i o Ukrainie bez Polski.

Przypadek z orderem prezydenta Zelenskiego, to polityczny “samobój” (nie zapominajmy, że akurat mamy futbolowy Mundial, niestety i bez Polski i bez Ukrainy) ale także nauczka dla wszystkich potencjalnych “zasłużonych”. Nawet tych zasłużonych tylko dla swojego miasta czy gminy. Może być przecież tak, że jak podpadniemy czymś naszym dobroczyńcom, zażądają od nas zdjęcia czapki i przeprosin. Lepiej nie ryzykować. A kto już ma jakieś państwowe krzyże i medale niech zawczasu śle je do Rosji lub Północnej Korei, tamtejsi generałowie będą wdzięczni.

Order Orła Białego na allegro kosztuje po tym wszystkim mniej niż tysiąc złotych i pewnie dalej będzie tanieć. Przyznawany również przez Prezydenta Rzeczypospolitej Medal za długoletnie pożycie można kupić  w internecie za mniej niż stówę. Już kilkadziesiąt tysięcy par, Polek i Polaków z pięćdziesięcioletnim stażem małżeńskim, czeka to na odznaczenie, ale kancelaria Karola Nawrockiego nie wyrabia się z rozpatrywaniem wniosków. Przy wielkiej wyprzedaży odznaczeń z górnej półki może nadgonią zaległości.

bs.